Sklep

4

:

(1 : 0)

0


Składy zespołów


MVP Spotkania

Zdjęcie MVP
Tomasz Ilnicki

Najskuteczniejszy zawodnik tego starcia - Tomek strzelił dzisiaj 2 gole dla Astechu i miał spory wkład w ugranie bardzo ważnych dla Niebieskich trzech punktów.


Relacja z meczu


Czwartek na Kuźnikach rozpoczniemy pojedynkiem rodem z WLS1 - meczem Astechu z Capgemini. Dla Capgemini wynik tego spotkania nie ma większego znaczenia - ekipa Michała Stokłosy pożegnała się już z pierwszą ligą, w ubiegłej kolejce przyklepując swój spadek. Dla Niebieskich dzisiejszy mecz jest spotkaniem o być albo nie być w pierwszej lidze - Astech musi dzisiaj zgarnąć komplet punktów jeśli chce zachować szanse na pozostanie na zapleczu Ekstraligi.

W pierwszych minutach meczu za wiele się nie działo, nie licząc tego, że dowiedzieliśmy się, że po tym meczu mamy walkowera, bo Elitbud się nie zbierze na Sancho Panzę. Astech w końcu jednak przypomniał sobie o co toczy się gra i wziął się do roboty. W 10 minucie Piasecki wystawił piłkę na prawo do Hnatkiewicza, a Hnatek zapakował ją do siatki, choć nie od razu - pierwszy strzał został wybroniony przez Binkowskiego, dopiero dobitka znalazła drogę do bramki. Niebiescy starali się wcisnąć drugiego gola, niezłą sytuację w końcówce miał Bednarczuk, który zdecydował się na strzał z dystansu, Binkowski jednak to zatrzymał i mieliśmy tu jedynie rożny dla Astechu. Do przerwy Astech vs Capgemini 1:0.

Po przerwie w 23 minucie pech chciał, że w sędziującego zawody Andrzeja Malca trafiła piłka, a to przerwało chyba najlepiej zanoszącą się akcję w tym meczu dla Capgemini. Później wszystko wróciło do normy i więcej zamieszania robił Astech - w 28 min niewiele brakowało, żebyśmy obejrzeli bramkę Krzyśka Olejnika, zabrakło jednak trochę nogi i szczęścia. Piłka w siatce zameldowała się ponownie w 34 minucie - za sprawą Dudka, który na gola zamienił podanie od Florczaka. Dwie minuty później Capgemini prawie złapało kontakt z rywalem - Stokłosa z główki trafił w słupek. Niewykorzystana okazja zemściła się już chwilę później - na 3:0 strzelił Ilnicki. Ilnicki w ogóle odpalił się w końcówce - jego loba w 40 minucie z bramki wybił obrońca. W ostatnich sekundach Ilnicki dołożył jednak jeszcze jedno trafienie (asystował Hnatek) i Astech ostatecznie wygrał z Capgemini 4:0.

Transmisja LIVE:

Dla Capgemini był to ostatni mecz sezonu Wiosna 2023 na Wrocbalu - sezonu niezbyt udanego, bo zakończonego spadkiem do drugiej ligi. Ekipie Michała Stokłosy dziękujemy za wspólnie spędzony sezon, z Astech widzimy się jeszcze 15 czerwca na meczu z AWL II.

marta@wrocbal.pl




Jeżeli jesteś kapitanem lub kierownikiem drużyny, która brała udział w tym meczu to możesz ocenić aspkety tego spotkania

Arbiter (1-10):
Koordynator (1-10):
Przeciwnik (1-10):

Uzasadnienie oceny (obowiązkowe)

Twoje hasło WROCBAL . PL