W poniedziałek. 15 kwietnia w walce o Superpuchar Ligi Wrocbal zmierzyli się aktualny mistrz trozgrywek na Kuźnikach - AWL i Przyjaciele Tofosek, czyli zdobywca Pucharu Ligi Wrocbal Kuźniki. Starcie zapowiadało się bardzo ciekawie.
3:0 (2:0) 
Tradycyjnie na najważniejszy mecz trzeba było poczekać, na koniec dnia czekała na nas prawdziwa uczta, czyli Superpuchar, w którym spotkali się AWL i Przyjaciele Tifosek. Sędzią tego arcyciekawego starcia był znany i lubiany arbiter Andrzej Malec. AWL przyjechał na spotkanie chyba w najsilniejszym możliwym składzie i ze sporą liczbą rezerwowych. Przyjaciele Tifosek również szukali wzmocnień przed meczem, do składu dołączył m.in. Bartosz Owsianko. Warto wspomnieć, że w ostatniej kolejce ligowej bramkarz PF został wybrany najlepszym graczem meczu i dzisiejszego wieczoru będzie miał okazję potwierdzić wysoką formę.
Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia AWL-u, już w 3 minucie Dominik Porczak huknął z 20 metrów z rzutu wolnego, piłka przeleciała obok muru, a bramkarz rywali tylko patrzył jak piłka wpada do bramki! Minutę później mieliśmy podobną sytuację po drugiej stronie boiska, ale Bojarski trafił piłką w mur. Już w 6 minucie było 2:0 dla AWL-u, Maciej Smoliński zagrał przepiękną zawiesinkę w pole karne PF, idealnie do nabiegającego Dominika Maziarza, który głową posłał piłkę w dalszy róg bramki. Chwilę później kontuzji doznał Damian Waliłko, który najprawdopodobniej skręcił kostkę. W kolejnych minutach zdecydowanie przeważała drużyna AWL-u, która zgniotła rywala bezlitośnie, Przyjaciele Tifosek ograniczali się do wybijania piłek i z rzadka Bojarski szukał pozycji do strzału, ale osamotniony w ataku był praktycznie bezradny. 5 minut przed przerwą AWL miał jeszcze okazję do strzelenia bramki gdy rywale z autu kopnęli w rywala i domagali się żółtej kartki (jak wiadomo trzeba poprosić sędziego o odsunięcie zawodnika i dalej przy aucie są to zaledwie 2 metry), gracze AWL-u wychodzili we dwóch z własnej połowy, ale akcję w porę zablokował Rzesztuek. Do końca połowy wynik i obraz gry pozostał bez zmian i AWL schodziło na przerwę mają dwubramkową przewagę.
Wydawało się, że nic się już w tym meczu nie wydarzy, ale już pierwsza minuta wstrząsnęła AWL-em gdy Łukasz Tracz zaczął dyskusję z sędzią i zobaczył żółty kartonik, ale jeszcze przed opuszczeniem placu gry zdołał obrazić sędziego po raz kolejny i szybko otrzymał drugą żółtą kartkę a w konsekwencji czerwoną – drużyna Dominika Porczaka musiała przez 4 minuty (2 x 2 minut kary) grać w osłabieniu. Mimo przewagi Przyjaciele Tifosek byli kompletnie bezradni, AWL stał w 5 na swojej połowie i byli nie do przejścia. Świetną okazję, już po uzupełnieniu składu przez AWL, zmarnował Łukasz Bojarski, który uderzał głową z 3 metrów, ale szukając dalszego rogu trochę przesadził i piłka minęła bramkę AWL. Od 30 minuty można wreszcie powiedzieć, że Przyjaciele Tifosek zaczęli grać w piłkę na poziomie rywala, ale w najbardziej kryzysowym momencie bohaterem okazał się bramkarz AWL-u Piotr, który najpierw obronił bombę Bojarskiego i choć wypluł piłkę, to zaraz zablokował dobitkę Zaparta. Bojarski jeszcze kilkukrotnie próbował indywidualnych akcji, strzałów zza pola karnego i gdyby miał więcej szczęścia, to z pewnością zostałby bohaterem meczu, jednak to nie był jego dzień. Wojskowi zdołali przetrwać kryzys a mecz zakończył Dominik Maziarz, który po raz drugi ukuł zza pola karnego, tym razem Pająk miał już piłkę na rękach, ale siła strzału była zbyt duża i piłka zatrzepotała w siatce. Pod koniec meczu drużyna Parossy jeszcze próbowała strzelić przynajmniej honorową bramkę, ale nawet lekkie rozluźnienie w szeregach AWL-u nie pomogło. Wojskowi wygrywają 3:0 i puchar wędruje do ich bogatej galerii.
MVP Spotkania:

MVP: Piotr (AWL) - Zwycięskie zespoły zawsze buduje się od tyłu, ale zawsze nagradza się zawodników ofensywnych, tym razem chcieliśmy docenić tego, który często stoi w cieniu kolegów, ale jest równie ważnym elementem drużyny – MVP Superpucharu został bramkarz Wojskowych Piotr. Obrady przy linii bocznej trwały długo, ale w związku z tym, że cały AWL zagrał świetnie (Dominik Maziarz zdobył dwie piękne bramki, kapitan Porczak strzelił otworzył wynik po rzucie wolny), ale to właśnie on był bohaterem w najtrudniejszym momencie dla drużyny. Gdy mieli gorszy okres gry, to właśnie Piotrek uratował im skórę, utrzymał wynik i oszczędził nerwów na koniec spotkania. Gratulujemy!
- Dominik Porczak (3'), Dominik Maziarz (6', 34')
- ul.Sarbinowska 10
- Andrzej Malec
AWL: P. - D.Maziarz, G.Słomiński, D.Porczak, W.Sztandur, M.Gobis, Ł.Tracz, M.Urbański, D.Waliłko, Ł.Lesiuk, M.Smoliński, D.Krajewski, J.Zapart
Przyjaciele Tifosek: D.Pająk, J.Żmudziński - Ł.Kędzierski, R.Sycz, K.Natalli, B.Owsianko, Ł.Bojarski, M.Tkacz, A.Rzeszutek, J.Perucki, R.Parossa
autor: Marian Przestalski




