Brat Albert mimo ogromnych chęci nie dogonił OIRP Seniors, a to oznacza czwartą porażkę w obecnych rozgrywkach. Udaremniona próba oszustwa oraz gra w osłabieniu "zaowocowała" pierwszą porażką Padro. To tylko nieliczne z czynników, które wpłynęły na wynik potyczki z Kasztaniakami. Nie można ujmować zasług Kasztaniakom, którzy byli o dwie klasy lepsi od "Padrowych Turów". W meczu Ślęzy z Wulkanem zagrał zawieszony za kartki Arkadiusz Domaszewicz i ze zwycięstwa zrobił się nam walkower na korzyść rywali.
Padro Logistics Juventur w starciu z Kasztaniakami grało w osłabieniu, a próba wprowadzenia zawodnika "na lewo" została udaremniona już przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Z przewagi liczebnej w pełni skorzystał team Wojciecha Tomczyka, który jako pierwszy pokonał niepokonane "Padrowe Tury".
Ekipa Macieja Gudry za późno wzięła się za odrabianie strat i musiała uznać wyższość OIRP Seniors. Bramka zapewniająca zwycięstwo debiutantowi padła w samej końcówce meczu, a jej autorem był Juliusz Barylski.
Piątkowe zmagania kończył mecz Ślęzy Wrocław-Rodzice z Wulkanem. Na boisku zwyciężyli gracze Adriana Bukowskiego, lecz w ich szeregach zagrał pauzujący za czerwoną kartkę Arkadiusz Domaszewicz. Kapitan Wulkanu zgłosił oficjalny protest i po przeanalizowaniu sytuacji spotkanie to zostało zweryfikowane jako walkower.
Chcesz wiedzieć więcej? Zapoznaj się z opisami z piątkowych spotkań.
Tomasz Pondel
RELACJE MECZOWE:
FC Kasztaniaki - Padro Logistics (13-2) >>>OIRP Seniors - Brat Albert (5-4) >>>
Wulkan - Ślęza Wrocław - Rodzice (5-0) >>>






