Porażkę Prezesów z beniaminkiem z całą pewnością należy uznać za sensację. Nieoczekiwanie swój mecz przegrał Astech, który stracił gola w ostatniej minucie spotkania.
Trzej muszkieterowie w asyście swoich kolegów rozprawili się z utytułowanymi Prezesami. Bałaga, Herbuś i Kiełkowski współpracowali ze sobą na tyle skutecznie, że zaaplikowali ekipie Grzegorza Paukszta cztery gole. Rozpoczął już w 4 minucie Tomasz Bałaga po podaniu Łukasza Herbusia, trzy minuty później wyrównał Adam Kubasiewicz i wynik 1:1 utrzymał się do przerwy. W 26 minucie to Bałaga wyłożył piłkę Herbusiowi i zrobiło się 2:1. Kiedy to po podaniu Kiełkowskiego na 3:1 strzelił Bałaga, sensacja wisiała w powietrzu. W 30 minucie nadzieję Prezesom dał Przemysław Stasiak zdobywając bramkę kontaktową, ale duet Kiełkowski - Bałaga dobił byłych mistrzów Wrocbalu ustalając wynik na 4:2.
Ciekawie zapowiadał się też pojedynek AWL II z Beer Crew i ci, którzy pojawili się na boisku przy Sarbinowskiej pewnie nie żałowali, bo mogli zobaczyć siedem goli. Po ośmiu minutach gry AWL II prowadzili 2:1, tuż przed przerwą AWL II po golach Jana Korwina-Kijucia i Kamila Makowskiego zrobiło się 4:1. Druga połowa była już bardziej wyrównana, Polakowski w 24 minucie podwyższył na 5:1, a rozmiar porażki na dwie minuty przed ostatnim gwizdkiem sędziego zmniejszył Aleksander Pyrka.
Wtorkowy mecz numer trzy, to drugie starcie superligowców i drugie pomiędzy utytułowanym zespołem a beniaminkiem. AWL nie dał się zaskoczyć Pingwinom i ostatecznie wygrał po golach Dominika Porczaka i Jakuba Zaparta 2:0, ale Klueh postawił obrońcom tytułu twarde warunki gry i zagrał bez żadnych kompleksów.
O wielkim pechu może mówić najstarszy w stawce zespół Wrocbalu, ekipa Astech, która uległa debiutantowi, Deloitte tracąc gola w ostatniej minucie spotkania. Autorem zwycięskiego trafienia był Bartosz Żur, który wykorzystał podanie Kamila Zycha.
RELACJE MECZOWE:



