Sklep

Hit kolejki Superligi dla Elity Nowy Dwór

W poniedziałkowy wieczór, inaugurujący 3 tydzień wrocbalowych zmagań, emocji nie brakowało. Zwłaszcza w hitowym pojedynku Elity Nowy Dwór z Sancho Panza, który okrzyknięto "derbami Playareny".

Zaczęło się od pewnego 7:0 dla AmRestu w starciu z Rycerzami Ni, którzy zdecydowanie są w jakimś kryzysie. To już trzecia porażka byłego superligowca. Drogę do bramki Rycerzy Ni aż czterokrotnie znalazł bramkostrzelny Damian Leśniowski, a strzelanie rozpoczął już w 2 minucie. Po jednym golu dla FC AmRest dołożyli jeszcze Adrian Szczygielski, Konrad Bigdowski i... Piotr Gołaczyński, który niefortunnie pokonał własnego bramkarza. Honorowego gola dla Rycerzy Ni strzelił Krzysztof Kołodziej przy stanie 4:0 dla rywali.

Po tym festiwalu strzelckim, zobaczyliśmy kolejny, chociaż uboższy o dwa gole. Selsey wystąpił wprawdzie w nowych strojach, ale niestety nie poprawiło to jakości gry naszych debiutantów, którzy ulegli drużynie Logintrade 1:5. Wynik spotkania już w 2 minucie otworzył Piotr Błoch pokonując bramkarza Selsey z rzutu karnego. Niespełna minutę później do wyrównania doprowadził pozyskany z Astechu Dawid Fabisz, a tuż przed przerwą samobójcze trafienie zanotował Witold Kała. Wynik uległ zmianie w 26 minucie, kiedy to brmakarza rywali po raz drugi tego dnia pokonał Piotr Błoch. Prowadzący 3:1 Logintrade nie rezygnował z dalszych ataków co zaowocowało jeszcze golami Jacka Ślusarka i Adama Tołłoczko.

Mecz numer trzy do drugie tego wieczoru spotkanie drugoligowców, Capgemini podejmował w nim debiutujacych Termo Team. Już na początku spotkania Capgemini mogło mieć okazję do objęcia prowadzenia, po niesłusznie podyktowanym rzucie karnym przez arbitra Adama Rynkowskiego, lecz zawodnik Capgemini przyznał, iż nie był faulowany i sędzia zmienił decyzję. Piękne zachowanie, które z pewnością weźmiemy pod uwagę przy wyborze kandydatów do nagrody Fair-Play na koniec sezonu. W 10 minucie karma wróciła i wynik spotkania otworzył Michał Stokłosa. Do przerwy utrzymał się wynik 1:0, ale dwie minuty po zmianie stron do wyrównania doprowadził Jakub Cichy. Termo Team napierał, Capgemini nie pozostawali mu dłużni, ale dopiero w 33 minucie po niefortunnym zagraniu do własnego bramkarza, piłkę do własnej bramki wpakował Tomasz Purtak i Termo Team wyszedł na prowadzenie, którego nie oddał już do ostatniego gwizdka arbitra.

Ostatni mecz dnia to cytując klasyka istna "truskawka na torcie"! Pojedynek dwóch zespołów, które chociaż dobiero zaczynają przygodę z Wrocbalem, znają się doskonale, gdyż dotychczas rywalizowali ze sobą w Playarenie, a w obu zespołach występuje po trzech zawodników Pogoni Miękinia. Elita Nowy Dwór, to nie tylko aktualny wicemistrz Wrocbalu, który okazał się rewelacją zeszłej edycji, ale również lider do czasu tego spotkania. Sancho Panza, to równie młody, równie ambitny i równie rewelacyjny zespół jak Elita. Na ten pojedynek z niecierpliwością czekali więc nie tylko zawodnicy ale i kibice obydwu drużyn. Początek spotkania był bardzo niemrawy i oglądaliśmy typowie, piłkarskie szachy. Dopiero tuż przed przerwą, "swojaka" wcisnął Andrzej Kosior. Gra mocno się zaostrzyła, oba zespoły chciały pokazać swoją siłę, ale to Elicie po raz kolejny udało się pokonał bramkarza rywali. W 33 minucie uczynił to Michał Szewczyk, a minutę później Krzysztof Dziwer musiał uznać wyższość Adriana Barańskiego w sytuacji sam na sam. Na dwie minuty przed końcem meczu Andrzej Kosior trafił już do prawidłowej bramki czym zmnijszył rozmiar porażki Sancho Panzy. Jak na derby przystało, emocji nie brakowało i posypało się kilka żółtych oraz czerwonych kartek. Sancho Panza - Elita Nowy Dwór 1:3.

 

RELACJE MECZOWE:

Rycerze Ni - FC AmRest >>>

Selsey - Logintrade >>>

Capgemini - Termo Team >>>

Sancho Panza - Elita Nowy Dwór >>>