Trzy mecze, trzy różne scenariusze, ale wspólny mianownik - intensywność i momenty, które całkowicie zmieniały bieg wydarzeń. Były indywidualne popisy, była bezlitosna skuteczność i był też jeden błąd, który przesądził o losach spotkania. Ten dzień pokazał, że o wyniku często decydują detale - czasem wystarczy minuta, by wszystko się posypało.
OFC1:
Old Blue Angels - FC Italiani Wrocław 
(3:5)
Starcie Old Blue Angels z FC Italiani Wrocław przyniosło sporo emocji i kilka zwrotów akcji. Lepiej w mecz weszli Włosi, którzy szybko zaczęli stwarzać zagrożenie pod bramką rywali. Kluczową postacią pierwszej części spotkania był Oleh Vasylchenko, mający duży udział przy trafieniach swojej drużyny. Old Blue Angels nie zamierzali jednak oddać meczu bez walki. „Anioły” potrafiły odpowiedzieć bramkami i przez moment utrzymywały kontakt z rywalem, dzięki czemu spotkanie długo pozostawało otwarte. W drugiej połowie więcej jakości w ofensywie pokazali jednak zawodnicy FC Italiani. Skuteczność Habeeba Hameeda oraz kolejne trafienia Claudio Caliniego pozwoliły gościom kontrolować przebieg meczu i ostatecznie przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Spotkanie zakończyło się wynikiem 5:3 dla Italiani.
OFC2:
Bobritos Banditos - Seven 
(7:2)
Derby pomiędzy Bobritos Banditos a Seven dostarczyły sporo emocji, choć ostateczny wynik może sugerować coś innego. Początek spotkania był bardzo wyrównany - obie drużyny szybko znalazły drogę do siatki, a po pierwszej połowie na tablicy widniał remis 2:2. Po przerwie inicjatywę zaczęli jednak przejmować „Bobry”. Kluczową postacią spotkania okazał się Michał Tokarski, który trzykrotnie wpisał się na listę strzelców i napędzał ofensywę swojej drużyny. Swoje trafienia dorzucili także Dawid Grygierzec oraz Szymon Pawlak, a gospodarze coraz wyraźniej odjeżdżali rywalom. Seven długo starało się trzymać kontakt, jednak z czasem przewaga Bobritos rosła. Ostatecznie derby zakończyły się zwycięstwem „Bandytów” 7:2, którzy w drugiej połowie pokazali zdecydowanie większą skuteczność pod bramką przeciwnika.
Brak Sponsora - DKM Football Club 
(6:17)
Mecz pomiędzy Brak Sponsora a DKM Football Club przejdzie do historii jako jedno z najbardziej bramkostrzelnych spotkań. Ostatecznie DKM zwyciężył aż 17:6. Od pierwszych minut DKM ruszył do zdecydowanego ataku, narzucając rywalom bardzo wysokie tempo. Składne akcje ofensywne i skuteczność pod bramką sprawiły, że przewaga rosła z minuty na minutę. „Dawcy Miodu" bezlitośnie wykorzystywali błędy defensywy przeciwnika, raz po raz znajdując drogę do siatki. Bohaterem wieczoru został Piotr Kopeć, który rozegrał wręcz kosmiczne spotkanie. Napastnik DKM-u zdobył aż 10 bramek! Drużyna Braku Sponsora mimo trudnej sytuacji nie złożyła broni. Zespół potrafił odpowiedzieć kilkoma skutecznymi akcjami, a szczególnie wyróżnił się Daniel Kaczmarczyk, który - jak sam później żartobliwie stwierdził - sprawił sobie „urodzinowego hat-tricka”. Jego trzy bramki były jednym z jaśniejszych punktów w grze drużyny.
Retransmisje oraz skróty spotkań tutaj: https://www.youtube.com/@WrocbalTV/videos
Fotogalerie z meczów znajdziecie tutaj: https://flickr.com/photos/141697455@N07/albums
Więcej dowiecie się z retransmisji autorstwa Igora Wiktorowskiego oraz Marcina Olesińskiego
Pamiętajcie, że obserwować możecie nas także na:
RELACJE MECZOWE:
Bobritos Banditos - Seven (7-2) >>>Brak Sponsora - DKM Football Club (6-17) >>>
Old Blue Angels - FC Italiani Wrocław (3-5) >>>









