Po wakacyjnej przerwie wracamy do gry! Ten sezon będzie wyjątkowy – w związku z renowacją boiska przy Sarbinowskiej, która rozpocznie się w połowie września, liga na Kuźnikach rozgrywana będzie nie tylko na samych Kuźnikach, ale także na obiektach przy ul. Dembowskiego i Gorlickiej oraz na balonie w Ślęzie. Radzimy więc wszystkim zaopatrzyć się w wizy i w dobrą formę (a przynajmniej dobrą nawigację, żeby trafić na nowe boiska). Zapinamy pasy i zaczynamy kolejną edycję ligi Wrocbal!
Superliga:
Nie od dziś wiadomo, że Superliga na Kuźnikach to najlepsza liga w galaktyce, swoim poziomem znacznie przewyższająca naszą rodzimą Ekstraklasę. W tym sezonie liczba drużyn, którą zobaczymy w najwyższej klasie rozgrywkowej będzie mniejsza niż wiosną – w ubiegłej edycji o punkty rywalizowało 13 ekip, teraz będzie to 12 teamów. Jeden z nich, staropolskim obyczajem będzie się urlopował o października (w tym miejscu pozdrawiamy serdecznie mistrza sezonu wiosennego – AWL), reszta od początku września bierze się ostro do roboty i na dzień dobry rozegra po dwa mecze.
Zaczniemy meczem CSWiCH z Blitz Wrocław, a więc trzeciej z siódmą drużyną ostatniego sezonu. Składy obu ekip praktycznie się nie zmieniły, można więc przypuszczać, że jak co roku mocnymi punktami obu ekip będą m.in. Grzegorz Ciepliński (12 goli wiosną) i Tomek Kowalski (król asyst Superligi) ze strony CSWiCH oraz Michał Biskup i Artur Kaleta z Blitz (nie zapominamy także o Maćku Beldzie, nominowanym do bramkarza sezonu). Wiosną Wojskowi wygrali z Błyskawicami 5:2, czy teraz powtórzą rezultat z Kuźnik na balonie w Ślęzie sprawdzimy w poniedziałek.
CSWiCH oprócz meczu z Blitzem czeka jeszcze pojedynek z Elitą ND dwa dni później. Ten mecz możemy śmiało nazwać hitem kolejki – w końcu zmierzą się ze sobą brązowy medalista z wicemistrzem. Kluczowe jest tu słowo „wice”, którego Elita ma już serdecznie dość. Wiadomo, że paski na TVP pokazywały komunikaty, że Elita na podium, a AWL trzynaste od końca, rzeczywistość jest jednak jaka jest i team z Nowego Dworu musi od początku grać na 100%, żeby po raz trzeci nie stracić mistrzostwa na ostatniej prostej. W osiągnięciu celu pomóc ma wyjątkowo aktywna polityka transferowa. W letnim okienku szeregi Elity zasiliły legendy Parasola ’97 – Mesut Ozil będzie mieć kolegę w postaci Samiego Khediry (czy tam Seby Pawlaczyka), różnicę w obronie podobno zrobi Mateusz Balon, a na skrzydełku hasać będzie Mateusz Wierzbicki. Dokładając do tego sympatycznego kierownika Darka Nowakowskiego i gustującego w opaleniźnie „na cebulaka” Łukasza Sapelę (pozdro Piłacik!) wychodzi nam wybuchowa mieszanka, która z pewnością powalczy o najwyższe cele. Czy walka ta zacznie się od powtórzenia 5:4 z wiosny z CSWiCH zobaczymy w środę (wizy proszę załatwiać na boisko przy Gorlickiej). Drugim ze spotkań jakie rozegra w tym tygodniu Elita ND będzie pojedynek z Dżentelmenami w piątek – ten mecz, podobnie jak wiosną odbędzie się na kultowym Kuźnickim Estadio de Mosquito. Dla osób cierpiących na zaniki pamięci przypominamy, że wiosną team Nowakowskiego zwyciężył 4:1, a MVP zdobył nominowany do MVP sezonu gwiazdor Kozaka Wrocbalu – Szewa.
Szansę na MVP sezonu ma także zawodnik Michał Zbryk, który dziś wieczorem musi do Wall Street zamówić dostawczaka, żeby zabrać się z nagrodami do domu – gablota Zbryka wzbogaci się o statuetki króla strzelców, króla asyst (tu ex aequo z Kowalskim z CSWiCH) i dla najlepszego kanadyjczyka. Stęskniliśmy się już za Sancho Panza – fanpejdż czwartej ekipy ubiegłego sezonu umarł 13 lipca br., śmiemy przypuszczać, że to dlatego, że team Belki nie ma czasu na pierdoły, bo ostro przygotowuje się do nadchodzącego sezonu. W tej kolejce Sancho czekają dwa mecze – z Prezesami i z Blitzem. Będzie to dobra okazja do rewanżu – wiosną Sancho uległo ekipie Grzegorza Paukszta 1:3, z Błyskawicami natomiast przegrało 3:6. W meczu Prezesi vs Sancho nie zobaczymy na pewno Łukasza Skowrońskiego, który troszkę narozrabiał właśnie we wspominanym wcześniej meczu z Sancho na wiosnę i jesień zacznie od sześciomeczowego bana.
W związku z tym zawieszeniem Skowrońskiego nie zobaczymy także w drugim meczu Prezesów – z Klueh. Pingwiny w zeszłym sezonie radziły sobie znakomicie i praktycznie do końca walczyły o medale, zadyszka na ostatniej prostej sprawiła jednak, że ostatecznie Klueh zajęło dopiero piąte miejsce. Wiosną team Olszewskiego nie miał większych problemów z pokonaniem Prezesów i rozbił ich aż 5:0, w dużej mierze dzięki dobrej dyspozycji Rafała Kuleszy. Czy teraz będziemy świadkami powtórki okaże się w czwartek. Zanim Klueh zagra z Prezesami zmierzy się wcześniej z mistrzem pierwszej ligi Eko-Okna S.A. Szklarze zdominowali sezon wiosenny zapewniając sobie majstra na trzy kolejki przed końcem a ich najmocniejszą bronią była naprawdę konkretna ofensywa. Czy w Superlidze Eko-Okna będą tak samo często trafiać do siatki jak w lidze pierwszej?
W pierwszej lidze w ubiegłym sezonie wyraźnie wyróżniały się także zespoły Fulanito i FC AmRestu – ekipy te dziś wieczorem odbiorą odpowiednio srebrne i brązowe medale. Maszyna losująca Marcina Wiktorowskiego służąca do układania terminarza zetknęła te dwa teamy ze sobą już w pierwszy dzień rozgrywek. Szachownice wiosną rozbiły AmRest aż 6:0, team Damiana Szewczyka grał jednak wtedy tylko w piątkę. W pełnym składzie i z królem strzelców 1 ligi Damianem Leśniowskim w składzie AmRest na pewno tanio skóry nie sprzeda, Fulanito ma jednak także konkretną kadrę, w której znajdziemy m.in. najlepszego kanadyjczyka ubiegłego sezonu Piotrka Zająca, czy nominowanego do bramkarza ligi Tomka Szabłowskiego.
Fulanito oprócz meczu z AmRestem czeka jeszcze pojedynek z Kuchcikiem Kuźniki w piątek. Miejscowi w zeszłym sezonie nie zachwycili i skończyli zmagania tuż nad strefą spadkową. Czy ten sezon będzie lepszy dla ekipy Grzesia Matczyszyna? Jeśli uda się ugrać punkty z Dżentelmenami (wiosną było 0:0) we wtorek i z Szachownicami w piątek będzie to dobry prognostyk na przyszłość.
Wspomniany wcześniej AmRest tak jak pozostałe ekipy (nie licząc AWL) będzie grać w tej kolejce dwa mecze – oprócz Fulanito team Szewczyka ma na rozkładzie jeszcze Eko-Okna w czwartek. Co ciekawe pojedynek ze Szklarzami tak samo jak z Fulanito wiosną też skończył się dla AmRestu nieciekawie – porażką 0:6. Oby początek sezonu jesiennego przyniósł więcej emocjonujących i zaciętych pojedynków, a mniej takich „do jednej bramki”.
Rozkład gier:
2.09.2019:
21:20 CSWiCH – Blitz Wrocław (ul. Szyszkowa 6, Ślęza)
22:10 Fulanito – FC AmRest (ul. Szyszkowa 6, Ślęza)
3.09.2019:
19:55 Eko-Okna S.A. – Klueh (ul. Gorlicka 25)
20:15 Prezesi – Sancho Panza (ul. Dembowskiego 39)
21:00 Dżentelmeni – Kuchcik Kuźniki (ul. Dembowskiego 39)
4.09.2019:
19:00 CSWiCH – Elita ND (ul. Gorlicka 25)
5.09.2019:
18:15 Prezesi – Klueh (ul. Gorlicka 25)
19:55 Eko-Okna S.A. – FC AmRest (ul. Gorlicka 25)
21:25 Sancho Panza – Blitz Wrocław (ul. Sarbinowska 10)
6.09.2019:
20:35 Fulanito – Kuchcik Kuźniki (ul. Sarbinowska 10)
21:25 Dżentelmeni – Elita ND (ul. Sarbinowska 10)
1 liga:
W pierwszej lidze liczba drużyn będzie identyczna jak wiosną, jak pewnie każdy się domyśla nie będą to te same ekipy co w ubiegłej edycji. Na zapleczu Superligi zobaczymy trzech spadkowiczów – 3M, Wybrzeże Klatki Schodowej i Przyjaciół Tifosek, a także trzech beniaminków – Virtual Team (wicemistrz 2 ligi z wiosny), Capgemini (3 miejsce) i Termo Team (czwarta lokata). Mistrza drugiej ligi z wiosny – Axiom United nie zobaczymy bo w dniu dzisiejszym wycofał się całkiem z rozgrywek. W jego miejsce wskoczyła ekipa zapisana pierwotnie do drugiej ligi przy Skwierzyńskiej – Tur GBP Office Wrocław, dla której będzie debiut w naszych rozgrywkach.
Pierwsza kolejka przyniesie dziewięć pierwszoligowych pojedynków, a na pierwszy ogień pójdzie mecz wicemistrza drugiej ligi z wiosny – Virtual Teamu z Beer Crew, a więc drużyną, która zajęła piąte miejsce w pierwszej lidze. Trzon zespołu Piwoszy pozostał niezmieniony, dodatkowo pojawi się kilka nowych twarzy, możemy więc przypuszczać, że ekipa Michała Buczkowskiego nadal będzie mocna i będzie lokować się raczej w górnych rejonach ligowej tabeli. Jak w pierwszoligowej rzeczywistości poradzi sobie zespół Łukasza Kucajdy? Okres przygotowawczy Virtual przepracował solidnie, możliwe więc, że powiesi wysoko poprzeczkę i tanio skóry z Beer Crew nie sprzeda.
Virtual oprócz meczu z Beer Crew miał jeszcze grać z ekipą, z którą w ostatniej kolejce sezonu wiosennego przegrał mistrzowski tytuł. Axiom United wycofał się jednak z rozgrywek, a przez to wszystko team Kucajdy zagra z debiutującym we Wrocbalu Turem, który zgłosił się pierwotnie do WLB. Tur na pierwszy rzut oka wygląda tajemniczo, jakby się jednak przyjrzeć bliżej znajdzie się kilka znanych twarzy – m.in. byłych zawodników FC Zbieraniny (Sobański, Kędzior, Zieliński), Victorii Wrocław (Nowotarski, Tyc), czy Oponixu (Muszyński). Tur w piątek zagra z Virtualem, nie będzie to jednak ich debiut – już we wtorek zespół Huberta Nowotarskiego powalczy ze spadkowiczem z Superligi – Wybrzeżem Klatki Schodowej.
Wybrzeże w tym tygodniu zagra tylko jeden mecz, inny spadkowicz – Przyjaciele Tifosek – aż dwa. Rywalami drużyny Krzysztofa Natalii będą najpierw Za Bezpieczny Weekend, a dwa dni później KPMG Audyt Team. Tifoski skład na papierze mają naprawdę mocny – oprócz filarów drużyny Parossy i Bojarskiego zobaczymy m.in. Kubę Pietruszkę, który odszedł za milion pesos z Leroy Merlin. W zeszłej edycji w Superlidze kadra na papierze również prezentowała się nieźle, gorzej było już na boisku – Tifoski borykały się z kłopotami kadrowymi, a nawet jak był skład to gra i tak się nie kleiła. Czy w pierwszej lidze team Natalii się odbuduje i wróci do najwyższej klasy rozgrywkowej? Czas pokaże.
Na nudę w pierwszej kolejce nie powinien narzekać także Termo Team, którego także czekają aż dwie potyczki. W pierwszym meczu gracze Liviu Paduraru powalczą o punkty z Audyt Teamem. Mecz ten odbędzie się na boisku przy ul. Szyszkowej w Ślęzie, a to w nieco uprzywilejowanym położeniu stawia TT, który balon na Ślęzie zna doskonale z gry w OFC. Drugie ze spotkań Termo Team rozegra na Gorlickiej, a rywalem będzie dawny przeciwnik z drugiej ligi – zdobywca brązowych medali Capgemini. Wiosną pojedynek obu tych skończył się wygraną ekipy Liviu Paduraru 2:1, po kuriozalnym golu Tomka Purtaka. Atutem Capgemini będzie na pewno Michał Stokłosa – zawodnik, który najczęściej na Kuźnikach zdobywał tytuły MVP (uwzględniając wszystkie klasy rozgrywkowe). Stokłosa będzie miał szansę wykazać się także w meczu z The Old School, ekipą która w samej końcówce sezonu zapewniła sobie utrzymanie w pierwszej lidze. Mecz ten planowany jest na środę przy ul. Gorlickiej.
W czwartek natomiast przyjrzymy się rywalizacji spadkowicza – 3M z drużyną, która w pewnym momencie była nawet całkiem bliska medalu, ostatecznie jednak skończyła rywalizację na szóstej lokacie – ZBW. Składy obu ekip praktycznie nie zmieniły się od wiosny, za kilka dni przekonamy się więc, kto lepiej przepracował okres przygotowawczy i wyjdzie górą z tego ciekawie zapowiadającego się starcia.
Rozkład gier:
2.09.2019:
19:50 Virtual Team – Beer Crew (ul. Gorlicka 25)
20:30 Termo Team – KPMG Audyt Team (ul. Szyszkowa 6, Ślęza)
3.09.2019:
18:15 The Old School - Capgemini (ul. Gorlicka 25)
19:05 Wybrzeże Klatki Schodowej – Tur GPG Office Wrocław (ul. Gorlicka 25)
19:25 Za Bezpieczny Weekend – Przyjaciele Tifosek (ul. Dembowskiego 39)
5.09.2019:
19:00 KPMG Audyt Team – Przyjaciele Tifosek (ul. Sarbinowska 10)
19:05 Capgemini – Termo Team (ul. Gorlicka 25)
19:50 3M – Za Bezpieczny Weekend (ul. Sarbinowska 10)
6.09.2019:
19:50 Tur GPB Office Wrocław – Virtual Team (ul. Sarbinowska 10)
2 liga:
W zabawie pt. „druga liga” uczestniczyć będzie 12 ekip, a więc o jeden zespół mniej niż wiosną. Oprócz starych drugoligowych wyjadaczy zobaczymy trzech spadkowiczów – Leroy Merlin, Rycerzy Ni i Astech, a także dwóch debiutantów – tajemnicze Ocado oraz posiadających więcej followersów na Instagramie od Cristiano Ronaldo i Magdy Gessler razem wziętych ZKS Kuźniki. Do naszych rozgrywek wraca także KEA FC, co nas bardzo cieszy, bo zdążyliśmy się już stęsknić za ekipą Krzysia Olejnika.
Na dzień dobry czeka aż nas 10 meczyków, z czego połowa w poniedziałek. Równo o 19 zadebiutuje debiutant – Ocado, który zmierzy się z Astechem. O Ocado na razie nie wiemy nic, oprócz tego, że tworzą ją pracownicy firmy Ocado Technology. Jedyne znane nazwisko to Patryk Wodniak, który kiedyś był zawodnikiem chwilę grającej w naszej lidze ekipy Dżejson Axabee (ta drużyna miała krótki, a w sumie bardzo krótki epizod w naszej lidze). O Astechu wiemy dużo, a takich sław jak Puchała czy Jakubowski nikomu nie trzeba przedstawiać. W pojedynku tym nie będzie mógł wystąpić Marcin Sawicki, który musi jeszcze odpokutować czerwoną kartkę z meczu z Leroyem z wiosny.
W poniedziałek sporo się będzie działo na Kuźnikach – razem z arbitrem Andrzejem Malcem przyjrzymy się dokładnie losom aż 4 spotkań. Zaczniemy od meczu Coyote Logistics z Rycerzami Ni, a więc spadkowiczem. W składzie Kojotów nie zobaczymy już niestety ich najbardziej rozpoznawalnego gracza – pełniącego wiosną funkcję kapitana Krzysztofa Koronkiewicza. Możemy jednak uspokoić fanów talentu Konia Rafała – Wojtas zostaje w Coyote, a i cheerleaderki pewnie ponownie zobaczymy na kuźnickim Estadio.
Tego dnia zostanie odkryta jeszcze jedna karta – nie tylko dowiemy się co kryje się pod tajemniczą nazwą Ocado, ale poznamy także drugiego z debiutantów – ZKS Kuźniki. Jako, że nie jesteśmy w lesie z social mediami i należymy do grona followersów teamu Jakuba Gembiaka trochę już wiemy o nowej drużynie w naszej lidze. W dużej mierze kuźniczanie z krwi i kości (wizy na boiska wyjazdowe już załatwione?), często noszący naprawdę ciężkie numery, jak chociażby posiadacz „dyszki” wywalony do ataku playmaker Artur Wasilewski, czy posiadacz wymownego „69” Paweł Haza. W ZKS znajdziemy nawet graczy, którzy w trakcie meczu wytransferowali się z innej ekipy, a jakie jeszcze umiejętności mają gracze Kuby Gembiaka sprawdzimy podczas meczu z solidnym drugoligowcem, który na pewno będzie chciał liczyć się w walce o awans – dowodzonym przez Sławk Ryczkowskiego Core Services.
Prawie na koniec poniedziałkowego matchdayu spotkamy się z KEA FC (no w końcu!) – ekipa Krzysia Olejnika zagra z Selsey. Jeśli Drukarze chcą druknąć sobie jakiś ciekawy wynik muszą mieć baczenie na najlepszego gracza Inspiratorów – niesamowitego Dawida Fabisza, który jako jedyny zawodnik wiosną na Kuźnikach miał więcej niż 10 asyst i więcej niż 10 goli (Dawida zapraszamy dzisiaj do Wall Street po statuetki dla najlepszego kanadyjczyka i asystenta!).
W poniedziałek zagra także JCD, co podobno jest nielegalne, niezgodne z konstytucją i w ogóle karygodne, no ale co zrobić – nikt nie mówił, że w tym sezonie będzie łatwo. Rywalem JaCierpieDole będzie FiGA – ekipa z którą wiosną JCD wymęczyło 2:1. Być może teraz ekipa Pondla i Czuchraja będzie męczyć się nieco mniej – w letnim okienku transferowym za miliony monet pozyskana została legenda Wybrańców – Marek Dziugieł, a także posiadający status legendy zarówno z Visionice jak i Football Crew Krzysiu Pełka. FiGA oprócz meczu z JCD zagra także z KEA FC w czwartek.
Dwa mecze w tej kolejce rozegra Leroy Merlin. Drużyna Grzegorza Andysza wiosną zaliczyła historyczny spadek. Do końca Lerle Merle biło się o utrzymanie z Astechem i Rycerzami Ni – zespołami, z którymi przyjdzie ekipie Andysza rozpocząć drugoligową kampanię. W pierwszej lidze. Leroy wygrał wiosną tylko trzy mecze – co ciekawe właśnie z dwójką swoich najbliższych rywali (4:0 z Rycerzami, 3:2 z Astechem). Czyżby był to dobry prognostyk i team Andysza wejdzie w sezon udanie? Nie będę ukrywać, że na taki scenariusz właśnie liczę.
Kiedy niektórzy będą już fetować weekend inni będą musieli się jeszcze trochę napocić zanim otworzą wieczorem piwko i będą się cieszyć wolnym czasem. W piątkowy wieczór oprócz meczu Leroya z Rycerzami o ligowe punkty powalczą także gwiazdy Instagrama, Facebooka i Naszej Klasy – ZKS Kuźniki i uzbrojone w gwiazdę o nazwie Dawid Fabisz Selsey. Zobaczymy także, już w pełni legalnie i zgodnie z konstytucją mecz JCD z Kojotami. Wiosną było 2:2, a ile będzie teraz? Sprawdzimy w piątek!
Rozkład gier:
2.09.2019:
19:00 Ocado – Astech (ul. Gorlicka 25)
19:00 Coyote Logistic – Rycerze Ni (ul. Sarbinowska 10)
19:50 ZKS Kuźniki – Core Services (ul. Sarbinowska 10)
20:35 KEA FC – Selsey (ul. Sarbinowska 10)
21:25 JaCierpieDole FC - FiGA (ul. Sarbinowska 10)
4.09.2019:
19:50 Leroy Merlin – Astech (ul. Gorlicka 25)
5.09.2019:
20:35 FiGA – KEA FC (ul. Sarbinowska 10)
6.09.2019:
19:00 Leroy Merlin – Rycerze Ni (ul. Gorlicka 25)
19:00 ZKS Kuźniki – Selsey (ul. Sarbinowska 10)
19:50 Coyote Logistics – JaCierpieDole FC (ul. Gorlicka 25)
Autor: Marta Toczek ([email protected])



