Sklep

Los raz daje raz odbiera

W środę zakończyliśmy granie w ósmym tygodniu rozgrywek OFC. Trzy mecze się przy Olimpijskim odbyły i trzy nie były jakoś mocno jednostronne. Po serii porażek przełamał się ErTeFał, który w polu pokonanych pozostawił DKM Football Team. Ligę wyżej 3M odwróciło losy spotkania z KS Widawa i po golach w końcówce odniosło drugie zwycięstwo tej zimy. Swoich kibiców nie zawiodło 3V, które zwyciężyło z Astechem.

OFC 1: Fani Disco Polo, a nawet Ci, którzy go nie cierpią z pewnością słyszeli o słowach piosenki, że "raz los daje, raz odbiera". To stwierdzenie idealnie pasuje do poczynań w tym sezonie KS Widawa Wrocław. Tydzień temu "Widawianie" przegrywali z Fulanito 1:4, żeby wygrać 5:4. W środe teraz to oni prowadzili 3:0, 4:3, żeby finalnie przegrać z 3M, po golach z 38 i 40 minuty. Katem Widawy został Marcin Karliński, a dzięki trzem punktom beniaminek wydostał się z ostatniego miejsca w tabeli. Na ostatnim miejscu znajduje się Astech, który swój mecz przegrał, a była to porażka z 3V. Tym samym Filip Piasecki i spółka pożegnali się z najwyższą klasą rozgrywkową.

OFC 2: ErTeFał po serii sześciu z rzędu porażek w końcu się przełamało i ograło zamykający tabelę DKM Football Wrocław. Bohaterem drużyny Pawła Pawłowskiego został Zbigniew Zaborowski, który strzelił dwa gole i zanotował dwie asysty.


RELACJE MECZOWE:
DKM Football Club - ErTeFał (3-6) >>>
3M - KS Widawa Wrocław (5-4) >>>
3V - Astech (7-4) >>>