Sklep

Podsumowanie 7 tyg. OFC - Zima 2022/23

W siódmej kolejce spotkań w rozgrywkach pod balonem rozegranych zostało trzynaście spotkań i aż osiem rozegrali pierwszoligowcy. Po dwa mecze rozegrały pierwszoligowe Fulanito, Bus Marco Polo, Astech i Leroy Merlin Wrocław. Pauzował drugoligowy Elektrosat Wrocław, a kibice razem do kupy mogli obejrzeć aż 129 goli.

OFC 1 

W siódmym tygodniu sporo grania było w pierwszej lidze, w której rozegrano aż osiem spotkań. Oczekiwania kibiców zawiódł mecz pomiędzy Kreowaniem Marek a LagaNoMore. Wszyscy myśleli, że będzie to wyrównane starcie, ale niestety ostatnim słowem, z którym może się ono kojarzyć, to właśnie słowo - wyrównane. O dziwo skład ekipy Piotra Ochmana nie był zły, ale tego dnia to "Kreatorzy" byli poza zasięgiem. Ich wygrana brzmiała - 10:3, a jej głównym architektem został Filip Ciuba, który sześciokrotnie wpisywał się na listę strzelców.

Nadspodziewanie trudne warunki Baumitowi postawił Bus Marco Polo, ale jak uczy nas liga WLB, drużyna Grzegorza Kędzierskiego musiała czuć respekt przed "Autobusami". Początek meczu należał do "zielonych", którzy po siedmiu minutach prowadzili już 2:0. Potentat wziął się jednak do roboty i do przerwy prowadził już 3:2. W 28 minucie mieliśmy remis - 4:4, ale ostatnie słowa należały do lidera tabeli, który ostatecznie zwyciężył 6:4 i jeśli Baumit wygra dwa z trzecho ostatnich meczów, to nie oglądając się na "Liroja" będzie świętował mistrzostwo OFC.

Bus Marco Polo nie miał łatwego terminarza, bo po potyczce z Baumitem, w piątek czekał go pojedynek z Leroy Merlin Wrocław. Tutaj była duża szansa na zwycięstwo, bowiem wicelider stawki zjawił się przy Paderewskiego bez zmian i bez ważnych zawodników takich jak Grzegorz Andysz, Rafał Iwan czy Krzysztof Koniecki. "Autobusy" nie posiadały jedynie nominalnego bramkarza, chociaż w sumie posiadały, ale Michał Brzezicki nie zdecydował się stanąć między słupkami i to zadanie postawił przed Mateuszem Chownerem. Ta decyzja okazała się błędna. Chowner wpuścił osiem goli, Brzezicki co prawda dwa strzelił, ale w ostatecznym rozrachunku mieliśmy porażkę "Autobusów" - 2:8.

Kilka dni wcześniej Leroy Merlin Wrocław w hicie kolejki mierzył się z Old Blue Angels i tutaj jego skład był już zdecydowanie lepszy. Nie można było tego powiedzieć o "Aniołach", które grać musiały bez zmian i bez tak ważnych graczy jak Marcin Majak, Michał Trojan czy Rafał Więcek. Wszyscy zwiastowali pogrom, ale "Anioły" pokazały charakter. Do przerwy przegrywały tylko 1:2, a ostatecznie ponieśli klęskę - 2:6. Była to trzecia z rzędu porażka ekipy Piotra Andrzejewskiego, która definitywnie przekreśliła jej szanse na złoto, a i o zdobycie medalu będzie niezwykle ciężko.

O takowy oprócz OBA i Kreowania Marek walczy jeszcze Fulanito, które w minionym tygodniu rozegrało dwa mecze i w obu borykało się z dość znaczącymi problemami kadrowymi. Żeby nie było - nominalnych bramkarzy posiadało, zmiany również, ale z powodu kontuzji nie mógł zagrać ich najlepszy strzelec i lider ofensywny - Rafał Zdunek. W poniedziałek "Szachownice" mierzyły się z będącym w kryzysie KS Widawa Wrocław. Tutaj prowadziły już 4:1, ale w drugiej odsłonie "Widawianie" pokazali charakter i finalnie odwracając losy tego meczu mogli cieszyć się z triumfu - 5:4, który był ich pierwszym zwycięstwem od pięciu kolejek. Pod koniec tygodnia drużyna Pawła Rumina wzięła rewanż, rewanż na Astechu. No i w tej sytuacji to "Astechowcy" mogli ponarzekać na brak ludzi do grania. Brak zmian i liderów w postaci Filipa Piaseckiego oraz Marka Oborzyńskiego. To zostało przez Fulanito wykorzystane. Faworyt wygrał 6:2, a swoje show zademonstrował Adam Mosiej, który Kamila Zięcinę pokonał trzykrotnie.

Nie udało się zatem pójść Astechowi za ciosem. Kilka dni wcześniej drużyna Roberta Puchały miała sporo powodów do świętowania, bowiem wygrała pierwszy mecz tej zimy. Tym meczem było starcie z sąsiadem z ligowego zestawienia, czyli 3M. Do przerwy mieliśmy tutaj remis 1:1, a do 28 minuty to team Jacka Nosewicza prowadził - 3:1. "Niebiescy" pokazali jednak charakter i finalnie odwrócili losy tego meczu, gola na wagę trzech oczek strzelając w 37 minucie. Tytuł MVP zgarnął Filip Piasecki, ale trudno się dziwić, jeśli chłop strzelił trzy z czterech goli swojej drużyny. Dzięki tej victorii Astech zachowuje większe szanse na utrzymanie, a 3M nawet jeśli wygra trzy ostatnie mecze to i tak nie będzie pewne pozostania w elicie na kolejny rok.

Filip Rusiak na boisku otwartym jest graczem nie do zatrzymania, ale pod balonem do tej pory tego nie pokazywał. W końcu na miarę oczekiwań zaprezentował się w starciu z Nokią, z którą strzelił trzy gole i wymiernie pomógł w odniesieniu okazałej wygranej - 8:2. Swoje przysłowiowe trzy grosze dołożył tradycyjnie Piotr Rybak i 3V nie tylko opuściło "czerwoną strefę", ale zachowuje teoretyczne szanse na medale koloru brązowego. Nokia przegrała po raz szósty tej zimy i prawdopodobnie pożegna się z najwyższą klasą rozgrywkową.

Wyniki:

Kreowanie Marek - LagaNoMore 10:3 (4:1)
Baumit - Bus Marco Polo 6:4 (3:2)
KS Widawa Wrocław - Fulanito 5:4 (1:3)
3M - Astech 3:4 (1:1)
Leroy Merlin Wrocław - Old Blue Angels 6:2 (2:1)
3V - Nokia 8:2 (3:1)
Fulanito - Astech 6:2 (2:1)
Leroy Merlin Wrocław - Bus Marco Polo 8:2 (2:0)

Sytuacja w tabeli:

Liderem tabeli pierwszej ligi pozostaje Baumit, który może pochwalić się kompletem punktów w 8 spotkaniach. Na drugiej lokacie, mając trzy oczka mniej plasuje się Leroy Merlin Wrocław. Trzecie jest Old Blue Angels z 15 skalpami, a dwa punkty mniej od niego posiadają Fulanito i Kreowanie Marek. Ci drudzy zachowują jednak większe szanse na brąz, bowiem rozegrali jedno spotkanie mniej. 12 punktów w 8 meczach to dorobek LagaNoMore. Dwa oczka mniej ma 3V, ale te zagrało do tej pory siedmiokrotnie. Tuż nad strefą spadkową KS Widawa Wrocław z 9 punktami i lepszym bilansem bezpośrednich gier od Busa Marco Polo. Dziesiąta jest Nokia z 6 skalpami. Trzy posiada Astech, a tabelę zamyka 3M, które dysponuje tylko jednym punkcikiem. Najwięcej bramek strzelił do tej pory "Liroj" - 74, a najmniej Astech - 24. Najlepiej broni Baumit - tylko 25 goli na minusie, a najgorzej wychodzi to 3M - 73 bramki stracone.

Klasyfikacja strzelców:

Na pierwszej pozycji w klasyfikacji strzelców pozostaje Jakub Berkowicz z Leroy Merlin Wrocław, który strzelił do tej pory 21 goli. Dwa trafienia mniej mają jego drużynowy kolega - Damian Kaczmarczyk, a także przedstawiciele Baumitu - Jakub Rejmer i Piotr Galuś. 17 razy na listę strzelców wpisywał się kolejny gracz "Liroja" - Mariusz Duś. 16 razy uczynili to Filip Ciuba z Kreowania Marek i Piotr Rybak z 3V. 15 trafień ma Marcin Majak z Old Blue Angels, a 13 razy bramkarzy rywali pokonywał Rafał Zdunek z Fulanito.

Klasyfikacja asystentów:

Najwięcej asyst do tej pory zanotował Jakub Rejmer - 14. Pięć kluczowych zagrań mniej ma Damian Kaczmarczyk. Osiem razy kolegom przy golach asystował Michał Mierzwicki (3M), a także Mariusz Duś. Po siedem asyst mają Jakub Berkowicz, Daniel Tarasiewicz (Baumit) oraz Marek Barul (Kreowanie Marek).

Punktacja kanadyjska:

"Kanadyjkę" otwiera Rejmer z 33 punktami. Pięć skalpów mniej uzbierali Kaczmarczyk i Berkowicz. 25 razy punktował Duś, a 24 oczka zgromadził Galuś. 22 punkty to dorobek Ciuby. 21 razy w notesie sędziego zapisywał się Majak. 20 razy uczynił to Rybak, a 16 - Tarasiewicz.

Drużyna tygodnia:

KS Widawa Wrocław  -  "Widawianie" po pięciu z rzędu porażkach w końcu się przełamali i to na nie byle jakiej drużynie, bo walczącym o medale - Fulanito. Warto dodać, że Widawa przegrywała już 1:4, żeby finalnie zwyciężyć - 5:4. Dzięki tej victorii udało się tej ekipie wydostać ze strefy spadkowej.

Szóstka tygodnia:

Grzegorz Kędzierski (Baumit); Adrian Samociuk (KS Widawa Wrocław), Filip Ciuba (Kreowanie Marek), Filip Piasecki (Astech), Damian Kaczmarczyk (Leroy Merlin Wrocław), Filip Rusiak (3V)

 

OFC 2

Elektrosat Wrocław w siódmym tygodniu pauzował, a jego pauzę skutecznie wykorzystał Medserv United, który w swoim meczu zgarnął trzy oczka. Nie żebyśmy się przy tej okazji jakoś mocno zdziwili, w końcu wicelider tabeli grał z zamykającym tabelę DKM Football Team. "Medical Coders" zwyciężyło tutaj 7:4, ale przy tej okazji trzeba pochwalić drużynę Igora Wiktorowskiego, która zagrała najlepszy mecz tej zimy i postawiła potentatowi naprawdę wymagające warunki. Debiutant mógł strzelić nawet dwa gole więcej (Medserv również mógł strzelić więcej), ale dwukrotnie Dariusza Chmielewskiego od utraty gola uratował słupek.

Na trzeciej pozycji umocniło się NG Engineering, które nie dało żadnych szans Majorelowi. Faworyt wygrał 9:1, a kolejne cegiełki dołożył Grzegorz Węglarski, który zakończył spotkanie z hattrickiem i asystą. Dzięki temu sam zainteresowany traci już tylko jednego gola do lidera klasyfikacji strzelców - Mateusza Jasiczka, a jego zespół nadal zachowuje szanse na srebrne medale. Jeśli chodzi o Majorel on zachował status quo i nadal znajduje się na miejscu w "czerwonej strefie".

Jasiczek w swoim meczu miał udział przy trzech, z trzech strzelonych goli przez FC Podwórko. Raz bramkarza pokonał i dwa razy asystował. To jednak nie pomogło zapunktować z Astekiem. Tutaj tylko w pierwszej połowie mogliśmy mówić o bardzo zaciętym spotkaniu, bowiem 4:3 prowadziła ekipa spadkowicza. W drugiej odsłonie to ona włączyła wyższy bieg i wygrywając 7:3 nie tylko sama awansowała na czwarte miejsce w stawce, ale sprawiła, że Podwórko osunęło się na lokatę siódmą.

Nie tylko porażka Podwórka się do tego przyczyniła, ale również wygrane jego sąsiadów z tabeli, czyli Braku Sponsora i B/S/H Wrocław. Pierwsi stoczyli bardzo interesujący bój z ErTeFał. Dosyć szybko strzelili dwa gole i długo na boisku nikt nie potrafił znaleźć drogi do bramki. W 35 minucie drużyna Pawła Pawłowskiego strzeliła gola kontaktowego, a trzy minuty później wyrównała stan rywalizacji. BS jednak nie dał za wygraną, a w ostatnich 120 sekundach gry kibice obejrzeli cztery gole - trzy dla Braku i jednego dla graczy w żółtych strojach.

Jeśli chodzi o drugich, czyli o B/S/H Wrocław to ich mecz z Wypici Team był niezwykle szalony. Emocje tutaj sięgnęły zenitu, a wynik 8:7 jest tego idealnym odzwierciedleniem. Po końcowym gwizdku sędziego z triumfu cieszyła się drużyna Wiesława Koprowskiego, a jej bohaterem został po raz kolejny Adrian Dulnik, który strzelił cztery gole i dołożył do tego jeszcze dwie asysty.

 

Wyniki:

Astek - FC Podwórko 7:3 (4:3)
Wypici Team - B/S/H Wrocław 7:8 (2:5)
Brak Sponsora - ErTeFał 5:3 (2:0)
NG Engineering - Majorel 9:1 (3:0)
Medserv United - DKM Football Team 7:4 (4:0)

Sytuacja w tabeli:

Elektrosat Wrocław w poprzednim tygodniu pauzował i został wyprzedzony przez Medserv United. Teraz liderem jest właśnie drużyna dowodzona przez Macieja Mittelstadta, która w 9 meczach ugrała 23 punkty. Jedno oczko mniej i jeden mecz mniej ma wcześniej wspomniany Elektrosat. Na trzeciej pozycji jest NG Engineering - 19 punktów w 8 grach. Czwartym miejscem dysponuje Astek, który rozegrał do tej pory najmniej spotkań - 6 i zdobył w nich 12 punktów. Po dziesięć punktów mają odpowiednio B/S/H Wrocław, Brak Sponsora i FC Podwórko. Ci ostatni rozegrali o jeden mecz więcej od pozostałej dwójki. W "czerwonej strefie" znajdują się Majorel - 7 punktów w 8 meczach, Wypici Team - 6 punktów w 8 meczach, ErTeFał - 6 punktów w 7 meczach i DKM Football Team, który nie ma w dorobku ani jednego oczka, a zagrał już siedmiokrotnie. Ten też DKM najmniej goli do tej pory strzelił - 18 i najwięcej stracił - 77. Na przeciwległym biegunie w tej klasyfikacji jest Elektrosat, który 68 goli strzelił i 26 stracił.

Klasyfikacja strzelców:

Najlepszym strzelcem w drugiej lidze pozostaje Mateusz Jasiczek z FC Podwórko, który ma w dorobku 25 goli. Praktycznie dogonił go już Grzegorz Węglarski z NG Engineering, który dysponuje jednym trafieniem mniej. Na trzeciej lokacie Adrian Dulnik z B/S/H Wrocław z 15 golami. Po 14 bramek mają Tomasz Lamek z Podwórka i Mateusz Surdel z Wypitych. 12 razy bramkarza rywali pokonywał Konrad Stencel z Elektrosatu Wrocław, a 11 razy uczynili to jego drużynowy kolega - Dominik Kotleszka oraz Szymon Kaliciak z Medservu United.

Klasyfikacja asystentów:

Krzysztof Mazurczak nie jest już samodzielnym liderem klasyfikacji asyst. Od teraz to miano musi piastować wraz z Mateuszem Jasiczkiem. Obaj panowie mają po 11 asyst. 9 asyst zgromadzili dotychczas Tomasz Lamek i Grzegorz Węglarski. Grzegorz Bieniek i Konrad Stencel to odpowiednio piąty i szósty najlepszy asystent w drugiej lidze. Ich dorobek to 7 kluczowych dograń.

Punktacja kanadyjska:

Liderem klasyfikacji kanadyjskiej pozostaje Jasiczek z 36 punktami. Trzy oczka mniej ma Węglarski. Trzeci zawodnik w klasyfikacji ma odpowiednio 12 i 9 punktów mniej od pierwszej dwójki, a jest nim Lamek. 20 punkcików posiada Dulnik, 19 - Stencel i 17 - Surdel.

Drużyna tygodnia:

Astek - Drużyna Sławomira Ryczkowskiego nie była faworytem w starciu przeciwko wyżej notowanemu FC Podwórko, ale mimo tego udało jej się odnieść niezwykle cenne zwycięstwo. "Zieloni" ograli debiutanta - 7:3 i nie tylko przegonili go w tabeli, ale co kluczowe wskakując na czwarte miejsce, przedłużyli swoje szanse na medale na koniec zmagań zimowych.

Szóstka tygodnia:

Marek Chmiel (Brak Sponsora); Adrian Augustyniak (Astek), Maciej Kwiatkowski (DKM Football Team), Maciej Jakubczak (Medserv United), Adrian Dulnik (B/S/H Wrocław), Grzegorz Węglarski (NG Engineering)

 

 

Autor: Michał Pondel
e-mail: m.pondel@wrocbal.pl