Szósta seria gier przyniosła 14 spotkań o punkty, w których zawodnicy strzelili aż 166 bramek. Kilka rezultatów było zaskakujących, a sytuacja w obu klasach rozgrywkowych coraz bardziej nam się klaruje.
OFC 1
Jak rozegrać dwa skrajnie różne mecze w przeciągu dwóch dni? To pokazało 3M. Te w poniedziałek zostało zdemolowane przez Leroy Merlin Wrocław, a przecież nienajgorszy skład posiadało. Porażka 5:18 chluby im nie przynosi, ale trzeba pogratulować ekipie Grzegorza Andysza, bo pokazuje w tym sezonie, że jest mocna. Jakub Berkowicz natomiast pokazał, że bramki potrafi strzelać, a 11 goli to nieprawdopodobny wyczyn. Dwa dni później 3M wyciągnęło wnioski, mimo, że jego skład był nieco gorszy, a na dodatek między słupkami grać musiał Jacek Nosewicz, który przecież nominalnym bramkarzem nie jest. Beniaminek postawił jednak na ofensywę, a w niej był zdecydowanie bardziej konretny od Nokii. Zwycięstwo 10:7 jest imponujące i sprawia, że zespół Nosewicza nie tylko może cieszyć się z premierowego triumfu w sezonie Zima 2022/2023, ale również z opuszczenia ostatniego miejsca w stawce.
Na ostatnią lokatę osunął się Astech, który początek meczu z Kreowaniem Marek miał obiecujący. Po nastu minutach prowadził z faworytem - 3:1, a do przerwy remisował - 3:3. No i niestety to było na tyle dobrej gry "Astechowców". W drugiej odsłonie nie udało im się ani razu zaskoczyć Kacpra Gębali, a sześć trafień Kamil Zięcina musiał przepuścić. Głównym ojcem sukcesu "Kreatorów" był nie Filip Ciuba, nie Marek Barul czy Adrian Szczepaniuk, a Przemysław Bieluch, który ustrzelił hattricka i zanotował jedną asystę.
Najbardziej zaciętym meczem poprzedniego tygodnia w pierwszej lidze był pojedynek sąsiadów z ligowego zestawienia, czyli 3V i KS Widawa Wrocław. Tutaj mieliśmy akcje z obu stron. Było trochę negatywnych emocji. Były parady bramkarzy i ładne gole. No, ale tylko jedna drużyna mogła cieszyć się z cennych trzech oczek i była to ta dowodzona przez Piotra Rybaka, która zwyciężyła - 4:3. Z przebiegu spotkania remis byłby bardziej sprawiedliwy, ale jeśli "Widawianie" nie byli w stanie wykorzystać gry w przewadze po czerwonej kartce dla Rafała Rybaka to nie mogą do nikogo mieć pretensji.
Tak samo jak Widawa, tak i Nokia jest coraz bliżej drugiej ligi. Zanim gracze Michała Grobelnego przegrali z 3M, to musieli uznać wyższość innego beniaminka - LagaNoMore. Bardzo źle to spotkanie się dla nich skończyło. Już po 9 minutach przegrywali 0:4, a do przerwy było to 1:5. W drugiej odsłonie nastąpiło przebudzenie i na dwie minuty przed końcem zrobił nam się wynik 5:6. Prowadzenie Laga zdołała utrzymać i dzięki wygranej wskoczyła na miejsce tuż za podium.
Po piątkowej porażce z Kreowaniem Marek, po weekendzie Old Blue Angels chciało udowodnić, że był to tylko i wyłączenie wypadek przy pracy. Z Busem Marco Polo "Anioły" chciały wygrać, ale ta sztuka im się nie udała. I chociaż na meczu był obecny Marcin Majak i Łukasz Mosiński, a "Autobusy" grały bez zmian i bez nominalnego bramkarza, to jednak z triumfu - 10:5 cieszyła się kompania Pawła Markowskiego. Jej bohaterem został Piotr Miklas, który w końcu się odblokował, a spotkanie z OBA zakończył z czterema golami i czterema asystami.
Mecz pomiędzy Baumitem a Fulanito zapowiadał się dosyć wyrównanie, ale wyrównany był tylko w pierwszych 20 minutach po których mieliśmy remis - 3:3. W drugiej odsłonie moc ofensywna obrońców tytułu była nie do powstrzymania dla defensywy dowodzonej przez Tomasza Felisiaka i skończyło się na wygranej potentata - 11:5. Znów najjaśniejszą postacią na murawie był Piotr Galuś, który miał bezpośredni udział przy pięciu trafieniach dla swojej drużyny. Baumit tym samym ma sześć punktów przewagi nad wiceliderem i jest na dobrej drodze do obrony tytułu. "Szachownice" szans na medal nie tracą, ale nadal też nie są jeszcze o końca pewne utrzymania.
Wyniki:
Leroy Merlin Wrocław - 3M 18:5 (10:2)
3V - KS Widawa Wrocław 4:3 (3:2)
Bus Marco Polo - Old Blue Angels 10:5 (4:3)
Nokia - LagaNoMore 5:6 (1:5)
Baumit - Fulanito 11:5 (3:3)
Kreowanie Marek - Astech 9:3 (3:3)
3M - Nokia 10:7 (5:4)
Sytuacja w tabeli:
Po kolejnej z rzędu porażce Old Blue Angels osunęło się na trzecie miejsce w stawce, mając identyczny dorobek punktowy co Leroy Merlin Wrocław (15 punktów), ale rozgrywając do tej pory jedno spotkanie więcej. Liderem z kompletem punktów pozostaje Baumit, który uzbierał do tej pory 21 oczek. Na czwartej lokacie plasuje się LagaNoMore, które w 7 spotkaniach uzbierało 12 oczek. Dwa punkty mniej i jedno spotkanie rozegrane mniej to dorobek Fulanito i Kreowania Marek. Z 9 punktami na siódmym miejscu plasuje się Bus Marco Polo, a tuż nad strefą spadkową z 7 skalpami mamy 3V. W strefie spadkowej KS Widawa Wrocław i Nokia - 6 punktów w 7 meczach, 3M - 1 punkt w 7 meczach, a także Astech - 0 punktów w 6 meczach. Najwięcej bramek do tej pory strzelił Baumit - 61 i najmniej stracił - 21. Najgorzej broni 3M - aż 69 goli straconych, a najsłabszą ofensywę ma Astech - tylko 18 goli na plusie.
Klasyfikacja strzelców:
Nieco pozmieniało się w klasyfikacji strzelców pierwszej ligi. Jej liderem nadal pozostaje Piotr Galuś z Baumitu, który strzelił dotychczas 19 goli. Na drugie miejsce wywindował się Jakub Berkowicz z Leroy Merlin Wrocław, który ma jedno trafienie mniej od lidera. Trzecia pozycja to imiennika Berkowicza - Rejmer z 16 trafieniami. Po 15 bramek mają Damian Kaczmarczyk, Mariusz Duś (obaj Leroy Merlin), a także Marcin Majak z Old Blue Angels. W realnej grze o koronę króla strzelców pozostają Piotr Rybak z 3V - 14 goli. Rafał Zdunek z Fulanito - 13 goli oraz Michał Trojan z OBA - 11 goli.
Klasyfikacja asystentów:
Najwięcej asyst w pierwszej lidze zanotował do tej pory Jakub Rejmer - 14. Drugim najlepszym rezultatem jest 8 kluczowych podań, którymi popisali się Michał Mierzwicki z 3M i Damian Kaczmarczyk. Aż siedmiu graczy ma na swoim koncie po sześć asyst.
Punktacja kanadyjska:
W kanadyjskiej na czele utrzymuje się Rejmer z 30 punktami. Sześć oczek mniej ma Galuś, a po 23 skalpy - Kaczmarczyk i Berkowicz. 21 razy punktowali Duś i Majak. 17 razy uczynił to Piotr Rybak, a 16 punktów posiada Filip Ciuba.
Drużyna tygodnia:
Bus Marco Polo - "Autobusy" po tydzień wcześniej przegrały z Nokią, żeby ostatnio pokonać jednego z pretendentów do tytułu - Old Blue Angels. W składzie "Aniołów" obecni byli Łukasz Mosiński i Marcin Majak, a więc największe gwiazdy OBA, ale to nie przeszkodziło osłabionemu kadrowo Busowi odnieść imponującej wygranej - 10:5, która pozwala mu wydostać się ze strefy spadkowej.
Szóstka tygodnia:
Patryk Juszczak (3V); Przemysław Bieluch (Kreowanie Marek), Michał Mierzwicki (3M), Lenart Muller (LagaNoMore), Piotr Miklas (Bus Marco Polo), Jakub Berkowicz (Leroy Merlin Wrocław)
OFC 2
Niemalże łeb w łeb po tytuł idą Elektrosat Wrocław i Medserv United, które w minionym tygodniu rozegrały po dwa spotkania. Zanim zmierzyły się ze sobą bezpośrednio to ograły niżej notowanych przeciwników. Drużyna Piotra Grzywaczewskiego pokonała FC Podwórko - 7:3, ale w pierwszej połowie musiała się sporo natrudzić. "Medical Coders" po wyśmienitych pierwszych 20 minutach i prowadzeniu 5:0, w drugiej odsłonie dało dojść do głosu ErTeFałowi i skończyło się na wygranej różnicą dwóch bramek - 6:4. Pod koniec tygodnia wyżej wymienieni stanęli na przeciwko siebie. Starcie drugoligowych potentatów, potenatów niepokonanych i po końcowych 40 minutach ten status nie uległ zmianie. Skończyło się tutaj na podziale punktów i remisie - 3:3, który został uratowany w 38 minucie przez Łukasza Pieturę. Medserv miał jednak utrudnione zadanie (które sam sobie utrudnił) po 18 minutach z boiska za dwie żólte kartki wyleciał lider tej drużyny - Tomasz Dribczak. Na jego szczęście inni koledzy z drużyny nie zawiedli i gra o tytuł mistrzowski w drugiej lidze nadal nie jest rozstrzygnięta.
Z tego remisu cieszyć może się NG Engineering, które zachowuje szanse na majstra, ale co kluczowe zrobiło kolejny krok w kierunku medali na koniec zmagań zimowych. Drużyna Tomasza Hanki pokonała Wypitych. Tylko do przerwy ten mecz był dosyć wyrównany (przyp. prowadzenie NGE - 2:1), ale w drugiej połówce na boisku rządziła i dzieliła już drużyna w biało-niebieskich trykotach. Ta ostatecznie zwyciężyła 9:2, a po raz kolejny pokaz swoich nieprzeciętnych umiejętności dał Grzegorz Węglarski, który strzelił sześć goli i zanotował jedną asystę.
Po serii trzech z rzędu porażek w końcu odkuło się B/S/H Wrocław. Drużyna Wiesława Koprowskiego nie bez trudu pokonała Brak Sponsora - 6:5, a zwycięstwo zawdzięcza przede wszystkim wybitnej formie dnia, którą zaprezentował Adrian Dulnik. Pomocnik tej drużyny czterokrotnie pokonał Marka Chmiela i zanotował asystę przy trafieniu Szymona Zawłockiego.
Brak Sponsora po porażce z B/S/H pod koniec tygodnia wyciągnął wnioski i kolejny mecz wygrał. Było to zwycięstwo z FC Podwórko, które posiadało w swoim składzie Mateusza Jasiczka, Tomasza Lamka i Damiana Kiścińskiego. Nie miało jednak Jacka Pożarowskiego. "Jaca" po długiej przerwie powrócił do grania i został bohaterem. Spotkanie zakończył z hattrickiem, a jego team zwyciężył 5:3.
Jeśli napastnik strzela trzy bramki to nie jest to nic dziwnego. Czasem takie rzeczy zdarzają się w przypadku pomocników czy nawet obrońców. Rzadkością jest jednak sytuacja, w której to bramkarz notuje hattricka i dokłada do tego jeszcze asystę. Takiej rzeczy w piątkowy wieczór dokonał golkiper Asteku - Ivan Kodliuk i nie były to trafienia z rzutów karnych. Były to dwa strzały z dystansu i jeden świetnie wykonany rzut wolny. Kodliuk będzie śnił się po nocach Joanowi Jordiemu Abentinowi Senanowi, czyli bramkarzowi Majorelu. Ten właśnie Majorel przegrał z Astekiem - 3:6.
Wyniki:
Elektrosat Wrocław - FC Podwórko 7:3 (2:1)
NG Engineering - Wypici Team 9:2 (2:1)
Brak Sponsora - B/S/H Wrocław 5:6 (1:4)
Medserv United - ErTeFał 6:4 (5:0)
FC Podwórko - Brak Sponsora 3:5 (1:4)
Elektrosat Wrocław - Medserv United 3:3 (2:1)
Astek - Majorel 6:3 (2:1)
Sytuacja w tabeli:
W drugiej lidze nie ma już drużyny z kompletem punktów. Na jej czele mamy Elektrosat Wrocław, które w 8 meczach uzbierało aż 22 punkty. Dwa oczka mniej i zachowany status drużyny niepokonanej to Medserv United. Trzecia lokata należy do NG Engineering, które zgromadziło do tej pory 16 punktów, ale rozegrało jeden mecz mniej od wyżej wspomnianej dwójki. Na czwartej pozycji pozostaje FC Podwórko, które w 8 grach zgromadziło 10 skalpów. Jedno oczko mniej i aż trzy spotkania rozegrane mniej ma Astek. Po siedem punktów posiadają B/S/H Wrocław, Majorel i Brak Sponsora. Tutaj wszyscy rozegrali po 7 spotkań. Tyle samo meczów, ale sześć punktów posiadają Wypici Team. Przedostatni w stawce jest ErTeFał z sześcioma punktami w sześciu potyczkach, a tabelę zamyka DKM Football Team, który jeszcze ani razu tej zimy nie zapunktował.
Klasyfikacja strzelców:
Liderem klasyfikacji strzelców pozostaje Mateusz Jasiczek z FC Podwórko, który ma na koncie 24 trafienia. Mocno stratę do niego zniwelował wicelider - Grzegorz Węglarski z NG Engineering, który pochwalić się może 24 trafieniami. 14 razy bramkarzy drużyn przeciwnych pokonywał Tomasz Lamek (FC Podwórko). 13 razy uczynił to Carlos Fernando Vasquez Gabela z Majorelu. 12 trafień posiada Konrad Stencel z Elektrosatu Wrocław, a po 11 mają Mateusz Surdel z Wypici Team, Szymon Kaliciak z Medservu United, Dominik Kotleszka z Elektrosatu Wrocław oraz Adrian Dulnik z B/S/H Wrocław.
Klasyfikacja asystentów:
Krzysztof Mazurczak nadal jest najlepszym asystentem w drugiej lidze, mając na swoim koncie 11 asyst. Na drugiej lokacie jest dwóch przedstawicieli FC Podwórko, czyli Mateusz Jasiczek i Tomasz Lamek, którzy zanotowali dotychczas po 9 asyst. 8 kluczowych podań do swoich kolegów posłał Grzegorz Węglarski, 7 - Konrad Stencel, a po sześć - bracia Zasłonka, Piotr Grzywaczewski i Jakub Borowczyk.
Punktacja kanadyjska:
Na pierwszym miejscu w "kanadyjce" mamy Jasiczka z 33 punktami. Cztery oczka mniej uzbierał Węglarski. 23 skalpy zgromadził Lamek. 19 razy punktował Stencel, a po 16 punkcików posiadają Patryk i Adrian Zasłonka, a także Kotleszka.
Drużyna tygodnia:
Medserv United - W minionym tygodniu "Medical Coders" rozegrało dwa spotkania. Najpierw planowo pokonało niżej notowany ErTeFał - 6:4, a dwa dni później jako pierwsze znalazło na zatrzymanie Elektrosatu Wrocław. W tym meczu padł remis - 3:3, który Bartosz Rodziewicz i spółka uratowali golem w końcówce spotkania.
Szóstka tygodnia:
Ivan Kodliuk (Astek); Adrian Bartkiewicz (Elektrosat Wrocław), Adrian Dulnik (B/S/H Wrocław), Jacek Pożarowski (Brak Sponsora), Grzegorz Węglarski (NG Engineering), Bartosz Rodziewicz (Medserv United)
Autor: Michał Pondel
e-mail: m.pondel@wrocbal.pl






