We wtorek graliśmy przy Kłokoczyckiej gdzie odbyły się trzy mecze o punkty. W pierwszym Baumit zdeklasował Ołera Meble Ogrodowe i tym samym wrócił na fotel lidera pierwszej ligi. W drugim urządzono strzelaninę, ale bardziej skuteczny od Braku Sponsora okazał się FC Hs. Na koniec grania mieliśmy remis, którym to zakończył się pojedynek Nokii z Fulanito.
OFC 1: Baumit wykorzystał poniedziałkową wpadkę Performance Academy i z Ołerem Meble Ogrodowe zgarnął trzy punkty. Fakt wygranej nie jest niespodzianką, ale jej rozmiary mogą już nieco dziwić. Drużyna Grzegorza Kędzierskiego zaaplikowała swojemu rywalowi aż trzynaście bramek i straciła przy tym tylko jedną. Tym samym obrońca tytułu wrócił na fotel lidera pierwszej ligi i jeżeli w piątek pokona Leroy Merlin Wrocław to sięgnie po kolejne mistrzostwo w lidze pod balonem. Pewna degradacji jest Nokia, która podzieliła się punktami z Fulanito. Teraz nawet jeśli drużyna dowodzona przez Dominika Kaczmara wygra w swój ostatni mecz to i tak się w elicie nie utrzyma, bo w bezpośrednim starciu pomiędzy Astekiem a Busem Marco Polo nikt nie mógłby zapunktować, a jak wszyscy wiemy - jest to niemożliwe.
OFC 2: Przy okazji meczów z udziałem Braku Sponsora wiemy, że nudzić się nie będziemy. Zespół ten zawsze strzela dużo bramek i dużo też bramek traci. Teraz nie było inaczej. "Czerwoni" zaaplikowali FC Hs-owi osiem trafień, a że sami dziesięć wpuścili to doznali kolejnej, siódmej w sezonie porażki. Co ten rezultat oznacza? A no to, że zespół z Korei Południowej wyskakuje z "czerwonej strefy", a gracze Marka Chmiela do niej wracają.
RELACJE MECZOWE:
Ołer Garden - Baumit (1-13) >>>FC Hs - Brak Sponsora (10-8) >>>
Fulanito - Nokia (6-6) >>>







