Już na początku stycznia zainaugurujemy rozgrywki OFC w sezonie Zima 2021/2022. Jest sporo zmian, ale jedno pozostaje niezmienne. Czekają nas ponad trzy miesiące piłkarskich emocji pod balonami. Pora zatem zaprezentować drużyny, tak samo jak miało to miejsce przy okazji ligi halowej. Na pierwszy ogień idzie najwyższa klasa rozgrywkowa, czyli liga pierwsza.
Wspominając o zmianach trzeba napisać kilka rzeczy. Rok temu mieliśmy trzy ligi OFC, ale w dużej mierze miało to związek z tym, że nie ruszył sezon futsalowy. Teraz na szczeście z halą udało się ruszyć i będziemy mieli dwie klasy rozgrywkowe pod balonami, które będą liczyć po 14 drużyn.
Wiele drużyn nie zdecydowało się kontynuuować zmagań w rozgrywkach OFC stąd też mamy wiele przetasowań i awansów mimo nie uzyskania awansu w sposób boiskowy. Na szczęście kilka nowych ekip się zgłosiło, a rywalizować będzie ze sobą aż 28 kapel. Rywalizować będą pod balonami przy Stadionie Olimpijskim i na tym znajdującym się na wrocławskich Kłokoczycach. Obiekt przy Szyszkowej będzie tylko i wyłącznie boiskiem rezerwowym.
Do ligi halowej wróciły 3M i Sennder Polska. Do sezonu nie zgłosiły się Czarne Demony, KP Ogrodomania (1 liga), Padro Logistics, Astech, La Equipe, Tork (2 liga), a także Wielka Niespodzianka, B/S/H Wrocław, GOJA Wrocław, Feniks, Real Compensacion, 7Siekier, mohi.to (3 liga). Kilka ekip zmieniło nazwę. Coerver Coaching DOL to teraz Performance Academy, Core Services zamienił się w Astek, Colian Team (co już dokonało się jesienią) przekształcił się w Green Tree, Empty Dampers w Elektrosat Wrocław, a Piast Nadolice w Miłośnicy IPA. Żeby nie było to mamy też kilka "nowych zespołów". Pierwszy raz w lidze pod balonem zagra uznany ligowiec z Kuźnik - FC Velicante Wrocław, a także inne ekipy, które już we Wrocbalu grały czyli Orlik Team (dokładniej Orlik&Shole Team) i FC Hs. Z ekip, które pierwszy raz będą miały styczność z Wrocbalem mamy LagaNoMore oraz Fortunę.
Wracając jednak do pierwszej ligi OFC to nie zobaczymy w niej Czarnych Demonów i KP Ogrodomanii. Jako beniaminkowie zagrają Bus Marco Polo i KS Widawa Wrocław, a fakt niezgłoszenia się kilku ekip będą mogłby wykorzystać Leroy Merlin Wrocław (4 zespół ostatniego sezonu w 2 lidze) oraz FC Velicante Wrocław. Faworytem do triumfu powinny być tradycyjnie Baumit, a także Planeta Mebla, Performance Academy i Napromieniowani, czyli najlepsze zespoły w minionym sezonie. Pozostali mogą zaskoczyć, ale czy to uczynią? Przekonamy się pod koniec marca!
BAUMIT
Obrońca tytułu, który rozgrywki pod balonem wygrywał pięciokrotnie (raz był to triumf w OFC Ślęza). Mus zatem traktować zespół Grzegorza Kędzierskiego jako największego faworyta w grze o kolejny tytuł. Trzeba jednak przypomnieć, że już w poprzednim sezonie pod balonem drużyna ta nie prezentowała się tak dobrze jak poprzednio, a jesienią rozegrała najgorszy sezon w WLB od poczatku swojego istnienia. Widać, że czas nie oszczędza graczy w "czerwonych" trykotach, ale doświadczenia jest jeszcze więcej. Dodając do tego jakość piłkarską i liderów w postaci Jakuba Rejmera, Piotra Galusia czy Radosława Karaska możemy spodziewać się, że Baumit znów do ostatniej kolejki walczyć będzie o złoto i jeżeli nie skończy grania z medalem to będzie to mega sensacja!
BUS MARCO POLO
Bus Marco Polo poprzedni sezon w OFC miał kapitalny bez większych problemów wygrywając drugą ligę. Teraz wchodzi do elity i tutaj już tak łatwo być nie powinno. Patrząc jednak na skład to nie zobaczymy to zbytnio się nie zmienił. Nie zobaczymy w nim - Marka Szczepanika, Patryka Hłobaża i Dominika Leji. Grunt, że w kadrze zostali Paweł Garyga, Grzegorz Kozioł i Piotr Miklas, a dodając do tego Łukasza Majchrowicza i Marcina Mackiewicza możemy liczyć, że "Autobusy" na pewno łatwym rywalem nie będą, a w przy odrobionie szczęścia mogą nawet powalczyć o najwyższe cele.
ASTEK
Astek czyli po prostu Core Serivces. Zespół, który we Wrocbalu gra już od kilku dobrych lat, nigdy nie prezentował się zbyt dobrze w lidze pod balonem. Za każdym razem zespół Sławomira Ryczkowskiego jest benificjentem tego, że przed każdym sezonem zawsze ubędzie kilku rywali i za każdym razem mimo boiskowego spadku - udaje im się utrzymać. Teraz po raz kolejny powinni być uwikłani w grę o utrzymanie, zwłaszcza, że zimą w szeregach tej drużyny nie zobaczymy takich zawodników jak: Michał Dębicki czy Łukasz Grycan.
FULANITO
Jesień w WLS Fulanito miało fatalny i z hukiem spadło z Superligi. Rok temu w pierwszej lidze OFC "Szachownice" zakończyły sezon tuż nad strefą spadkową. Kadra mocno się nie zmieniła i nadal za sznurki powinni pociągać tutaj Marek Zając i Rafał Zdunek. Środek tabeli to realny cel dla ekipy Pawła Rumina, ale przedstawiciele tej drużyny będą musieli w każdym meczu ciężko pracować, żeby punktować, bo podobnie jak w przypadku Baumitu - czas ich nie oszczędza.
KS WIDAWA WROCŁAW
Beniaminek, który rok temu zgarnął brązowe medale w pierwszej lidze. Teraz spróbują swoich sił w elicie i jeżeli się w niej utrzymają to będzie to sukces. "Widawianie" nie mają w swoim zespole wielkich gwiazd, ale wiele będzie zależeć od formy i frekwencji takich graczy jak Jakub Pondel, Petro Zubrytskyi czy Jakub Bryś. Jeżeli Ci będą prezentować się na miarę potencjału i będą przychodzić to Widawa będzie miała duże szanse na uniknięcie degradacji. W przeciwnym razie może być ciężko. Chociaż czy zespół KS-u będzie przywiązywał wagę do wyniku, jeżeli głównym celem jego gry w OFC jest po prostu "przezimowanie"? Zobaczymy.
LEROY MERLIN WROCŁAW
Kolejny z beniaminków, zespół, który skorzystał na tym, że m.in Padro Logistics się do nowego sezonu nie zgłosił. Rok temu "Liroj" był rewelacją zimy, zgarniając finalnie czwarte miejsce w stawce drugoligowców. W pierwszej lidze drużyna Grzegorza Andysza będzie miała o wiele trudniej i jeżeli uniknie spadku to będzie to dobry rezulat. Wszyscy wiemy, że tej ekipy lekceważyć nie można. Wiemy, że w każdym meczu będzie walczyć, ale czy wraz z nieustępliwością w parze iść będzie piłkarska jakość i przede wszystkim skuteczność? Przekonamy się!
NAPROMIENIOWANI
Rok temu Napromieniowani do końca walczyli o medale na koniec sezonu, ale finalnie uplasowali się tuż za podium. Teraz również powinni walczyć o najwyższe cele, a pomóc ma w tym w zasadzie niezmieniony skład, w którym znów za sznurki pociągać będą tacy gracze jak Aleksander Nowaczyński, Radosław Tobiasz, Marek Szymanowski czy Karol Pukalski. Jeżeli Ci gracze będą w formie, a bramkarz Misza Andrunyk do formy wróci (ostatniej zimy nie prezentował się na miarę oczekiwań) to Napromieniowani będą konukrencyjni i przede wszystkim wymagającym przeciwnikiem dla każdego.
NOKIA
Drużyna Michała Grobelnego w poprzednim sezonie zajęła wysokie, szóste miejsce, ale do podium traciła aż siedem punktów. Patrzac na kadrę tej ekipy - środek tabeli jest spokojnie w zasięgu, ale jeśli Nokia chciałaby wyśrubować lepszy rezultat to musi: po pierwsze posiadać szeroką i stabilną kadrę, po drugie mieć w dyspozycji Pawła Gniewka i Oskara Mizielińskiego w optymalnej formie (jesienią grali po prostu słabo). W przeciwnym razie nie uda się osiągnąć niczego więcej niż zapewnić sobie utrzymania w pierwszej lidze.
OLD BLUE ANGELS
"Anioły" z reguły pod balonem były wymagającym przeciwnikiem, walczącym o najwyższe cele. Rok temu tak jednak nie było i Old Blue Angels zakończyło granie w strefie spadkowej, zdobywając zaledwie dziewięć punktów. Tylko Marcin Majak trzymał tu dobry poziom grania (no w sumie Rafał Więcek też). Gorzej niż w zeszłą zimę gracze Piotra Andrzejewskiego zagrać nie mogą, ale tylko pod warunkiem, że wyciągną wnioski, bo tak jak mówi kolega Łukasz Czuchraj - są już coraz bardziej "Old" i bez mądrości gry zbyt wiele nie zdziałają.
OŁER MEBLE OGRODOWE
Ołer Meble Ogrodowe w poprzednim sezonie do końca walczył o utrzymanie i uplasował się dwa punkty nad strefą spadkową. Teraz jednak ich sytuacja się mocno poprawiła. Na jesień ekipa Marcina Lechiniaka zagrała kapitalny sezon, do końca walcząc o awans do Ekstraligi. Świetnie zaprezentowali się tacy gracze jak Łukasz Zamojski czy Damian Karczewski. Dodając do tego wracającego do formy Michała Łuczaka i zakontraktowanego niedawno - Łukasza "Sezona" Zakrzewskiego możemy spodziewać się, że sezon Zima 2021/2022 będzie o wiele lepszy w wykonaniu tej drużyny.
PLANETAMEBLA.PL II
W zeszłym sezonie, który był dla ekipy Tomasza Kunickiego debiutanckim pod balonem, dwóch punktów zabrakło im do zdetronizowania Baumitu. "Połączeni Piłką" finalnie zajęli drugie miejsce i teraz zamierzają wywalczyć złoto. O obliczu tej drużyny nadal decydować będą tacy gracze jak Mariusz Płatek czy Jarosław Matkowski, a wesprzec mają go "młodzi gniewni" - Paweł Zasiadczyk, Marcin Wrotkowski czy Dawid Piech. Ci będą musieli zastąpić Mateusza Kołodzieja i Antoniego Skibę, którzy będą w tym sezonie grać dla chwały Green Tree. Również nie zobaczymy najlepszego bramkarza 1 ligi - Arkadiusza Będzia, którego zastępować będzie o wiele młodszy - Wiktor Malinowski. Czy odmłodzenie kadry pomoże wznieść się Planecie na jeszcze wyższy poziom czy może okaże się zabiegiem nieskutecznym? Czas pokaże!
TERMO TEAM
Termo Team jesienią zaprezentował się słabiej niż zwykle i nie uzyskał awansu do Ekstraligi. Duży wpływ na to miał brak Jakuba Cichego przez cały sezon. Jeżeli teraz Cichy do grania wróci to "Ryzykanci" powinni zaprezentować się lepiej, do końca walcząc o miejsce na podium pierwszej ligi (tak samo jak to miało miejsce rok temu). Jeżeli kapitana ponownie zabraknie to będzie to o wiele ciężej. Tak czy siak - Termo Team to jakościowy zespół, który niejednego tej zimy zaskoczy.
FC VELICANTE WROCŁAW
FC Velicante Wrocław już bardzo długo gra we Wrocbalu, ale po raz pierwszy w historii rywalizować będzie w lidze OFC. Ze względu na swoją historię, a także jakość otrzymało szansę gry od razu w najwyższe klasie rozgrywkowej, ale czy spłaci kredyt zaufania? Jesteśmy niezwykle ciekawi jak poradzą sobie na boiskach pod balonem tacy zawodnicy jak Wojciech Wieczorek, Adam Wieczorek, Bartłomiej Kuś czy Mateusz Sajewicz, którzy przecież na otwartych boiskach są graczami bardzo dobrymi. Jeżeli przeniosą tą jakość z Kuźnik na OFC to będą groźni dla każdego. Jeżeli nie to pozostanie im tylko i wyłącznie walka o uniknięcie spadku do drugiej ligi.
PERFORMANCE ACADEMY
Performance Academy to z nazwy zupełnie inny zespół, ale patrząc na skład tej drużyny to możemy powiedzieć, że jest to niemalże w 100% - Coerver Coaching DOL, czyli brązowy medalista z poprzedniego sezonu. Są bracia Strojcowie, jest Jakub Pelwecki czy Michał Wandzel. Do ich grona dołącza znany z gry w Brzemieniu Miasta - Konrad Hylewicz. Jeżeli frekwencja na meczach będzie dopisywała, a forma będzie przynajmniej taka sama jak przed rokiem to znów zespół Krystiana Lamberskiego walczyć będzie o najwyższe cele.
Michał Pondel (m.pondel@wrocbal.pl)






