Sezon niemal na półmetku. W obu ligach tabela podzieliła się na drużyny walczące o najwyższe cele, a także te walczące o ligowy byt. W piątym tygodniu zmagań oglądaliśmy 17 spotkań, z czego w Superlidze graliśmy sześć razy, a na jej zapleczu aż jedenaście. Łącznie padło 96 bramek, co daje średnią ponad 5.5 bramki na mecz.
Superliga:
Tydzień zaczęliśmy starciem Blitza Wrocław z Astechem. Przed meczem wyżej stały notowania Niebieskich, lecz doświadczenie na najwyższym poziomie było po stronie Błyskawic. Do przerwy mieliśmy rezultat remisowy, jednakże w drugiej odsłonie na boisku rządzili i dzielili wyłącznie gracze Jakuba Różanowskiego. Ostateczny rezultat to 4:1.
Dzień później doszło do starcia 3M z Nokią. Obie ekipy nie mogą zaliczyć początku obecnej kampanii do udanych, jednakże w lepszej sytuacji są gracze Michała Grobelnego. Ponownie w akcji zobaczyć mogliśmy duet Gniewek-Mizieliński, lecz nie oni poprowadzili Nokię do wygranej, a uczynił to Bartosz Filiński. Ciężka przeprawa z 3M ostatecznie zakończyła się happy endem dla mistrza zeszłorocznej pierwszej ligi.
Wybrzeże Klatki Schodowej mierzyło się z Przyjaciółmi Tifosek. Równa forma i każda z połów wygrana po 4:0 zapewniły gładką wygraną ekipie Krzysztofa Natalli, która dalej utrzymuje się w czubie tabeli. WKS po dobrym początku przestał punktować i wylądował w strefie spadkowej.
W czwartek grali natomiast Prezesi, którzy niesieni wygraną w Pucharze Mistrzów tym razem podejmowali Baumit. Ekipa Grzegorza Paukszta zdawała się być lekko zmęczona natłokiem gier w minionym tygodniu, lecz to nie przeszkodziło im w odniesieniu zwycięstwa i kolejnego czystego konta w bieżącej kampanii.
W piątek czekały nas natomiast dwa pojedynki w ramach najwyższej klasy rozgrywkowej. Najpierw na boisko wybiegli gracze Fulanito i Voltica Service Kuźniki. Miejscowi potwierdzili ostatnią dobrą dyspozycję i dzięki zabójczej końcówce zostawili Szachownice w polu pokonanych.
W meczu bez nominalnych bramkarzy górą był Termo Team. Ryzykanci ograli Klueh, lecz wynik nie oddaje rzeczywistego przebiegu spotkania, w pewnym momencie Pingwiny przegrywały zaledwie jedną bramką, wtedy jednak gracze Liviu Paduaru włączyli wyższy bieg i zakończyło się na siedmiu bramkach strzelonych. Taki rezultat sprawia, że Ryzykanci wskakują na drugą lokatę.
Wyniki:
Blitz Wrocław - Astech 4:1 (1:1)
Nokia - 3M 2:1 (1:0)
Wybrzeże Klatki Schodowej - Przyjaciele Tifosek 0:8 (0:4)
Rycerze Ni - Prezesi 0:4 (0:1)
Fulanito - Voltica Service Kuźniki 2:4 (1:2)
Klueh - Termo Team 1:7 (0:1)
Sytuacja w tabeli:
Liderem Prezesi z kompletem punktów po siedmiu spotkaniach. Na drugą lokatę wskoczył Termo Team, podium zamykają zaś Przyjaciele Tifosek, odpowiednio 16 i 15 punktów. Na czwartej lokacie pozostaje mające niemal miesięczną przerwę od gry AWL. Aż cztery ekipy zgromadziły na swoim koncie 9 punktów: Blitz Wrocław, Voltica Service Kuźniki, Nokia i Rycerze Ni. Tuż nad kreską Astech z siedmioma oczkami. Czerwoną strefę otwierają Fulanito i Wybrzeże Klatki Schodowej z jednym oczkiem mniej od Niebieskich. Klueh - 2 punkty, tabelę zamyka 3M z zerowym dorobkiem punktowym.
Statystyki:
Mateusz Fedyna i Łukasz Tracz kolejny tydzień z rzędu przewodzą stawce z czternastoma trafieniami. Na trzecie miejsce w stawce wdrapał się Miłosz Lobka - 10 bramek. Tuż za podium Adam Kubasiewicz, który dziewięć razy znajdował drogę do bramki rywali.
Adam Kubasiewicz z dziewięcioma ostatnimi podaniami lideruje stawce. Dwie asysty straty ma Łukasz Bojarski. Szósteczka łączy Łukasza Skowrońskiego i Bartosza Filińskiego.
W kanadyjce liderują Prezesi. Adam Kubasiewicz i Mateusz Fedyna mają po 18 punktów. Łukasz Tracz zamyka podium z trzema punktami mniej. 13 nie okazała się pechowa dla Michała Ociesy, Miłosza Lobki i Łukasza Bojarskiego.
Drużyna tygodnia:
Blitz Wrocław - do starcia z Astechem podchodzili z pozycji niżej notowanej, lecz kluczowe okazało się doświadczenie w Superlidze. Gracze Jakuba Różanowskiego w drugiej połowie pokazali klasę i ogrywając Niebieskich wskoczyli na miejsce nr 5.
Siódemka tygodnia:
Radosław Parossa(Przyjaciele Tifosek), Łukasz Skowroński(Prezesi), Michał Szumny(Termo Team), Bartosz Filiński(Nokia), Michał Biskup(Blitz Wrocław), Piotr Użałowicz(Voltica Service Kuźniki), Kamil Lis(Przyjaciele Tifosek)
1 LIGA:
W lidze pierwszej graliśmy aż jedenaście razy. Zaczęliśmy starciem liderującego MPK Wrocław z drugim w stawce FC Velicante Wrocław. Mecz ten pokazał ile znaczy Paweł Garyga. Pod nieobecność swojego lidera MPK nie potrafiło poważnie zagrozić bramce rywala, a po drugiej stronie boiska szalał Wojciech Wieczorek, który jak na lidera przystało poprowadził swój team do zwycięstwa. Rezultat ten sprawia, że sprawa mistrzostwa nie jest jeszcze przesądzona.
Szansę do rehabiltiacji Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne we Wrocławiu miało w piątek - ich rywal Mocambola choć jest debiutantem pokazał, że trzeb się z nim liczyć. Na nieszczęście dał Żółto-Miętowych nie mogli oni skorzystać z usług Adama Garneckiego, a w MPK tym razem zjawił się Paweł Garyga, który tego wieczoru był nie do zatrzymania dla defensorów rywali. Spotkanie zakończył z czterema bramkami i dwoma asystami. MPK Wrocław znów samodzielnie lideruje stawce.
Mocambola podchodziła do starcia z liderem po starciu z Core Services. W dość okrojonym składzie pokusiła się jednak o niespodziankę i zremisowała z wyżej notowanym oponentem. CS nie wykorzstuje zatem szansy na skok w górę tabeli.
Lepszą formę strzelecką Sławomir Ryczkowski i spółka pokazali jednak w starciu z ZKS-em Kuźniki. Tym razem udało się strzelić bramkę więcej od swojego rywala. Tryumf nie byłby jednak możliwy gdyby nie świetna postawa między słupkami Filipa Nowakowskiego, który mówiąc żargonem piłkarskim "wybronił mecz".
ZKS wystrzelał się jednak na JaCierpieDole FC. Festiwal błędów w obronie sprawił, że Kuźniki na przerwę schodziły z czterobramkową zaliczką. W drugiej połowie JCD rzuciło się jeszcze do ataku, lecz stać ich było tylko na zniwelowanie o połowę deficytu bramkowego. ZKS wygrywa z teamem Łukasza Czuchraja po raz drugi w historii.
Rehabilitacji JCD szukać musiało zatem w starciu z Różowymi Panterami. Tym razem jednak obrona była szczelna, a i atak nie zawodził. Swój team do zwycięstwa poprowadził duet Dzietczyk-Baran, który podzielił się łupem bramkowym, ale także zmarnował wiele stuprocentowych sytuacji. Ostateczny rezultat do 4:0 dla JaCierpieDole FC.
Różowe Pantery nie miały najlepszych humorów przed starciem z JCD. Parę dni wcześniej zaledwie zremisowali z Medservem United, lecz to Michał Stokłosa i spółka mogą mówić o wywalczeniu punktów albowiem gola na wagę remisu zdobył w ostatniej akcji meczu Mateusz Dobrowolski.
Po pierwszym punkcie nie było już jednak tak kolorowo. Parę dni później to na Medical Coders przełamał się rywal. FC Przyjął Stracił do przerwy przegrywało z Błękitnymi, lecz po przerwie w pełni się zrehabilitowali aplikując rywalom aż pięć bramek - nie tracąc przy tym żadnej.
Wcześniej Okoniki postawiły trudne warunki AKS Bzowa Wrocław. W dramatycznych okolicznościach Bzowa zdobywa komplet punktów, a gola na wagę bezcennych trzech punktów zdobył Maciej Kobusiński pewnie wykorzystując rzut karny.
Colian Team pokazał klasę z Leroy Merlin Wrocław. Jednak to nie Adam Widera czy Janusz Wybrański poprowadzili Słodziaków do zwycięstwa, lecz Oskar Stysiak, który wydaje się być transferem sezonu. Młody gracz zdobywając bramkę i notując dwie asysty znacznie przyczynił się do tryumfu Teamu Janusza Wybrańskiego.
Liroj zrehabilitował się jednak w starciu z AKS-em Bzowa Wrocław. Czerwoni prowadzili do przerwy dwoma bramkami, jedankże najważniejsze w tym meczu działo się pomiędzy 28, a 34 minutą. Sześć minut, które wstrząsneło Bzową i pozwoliło LM Wrocław wyjść na prowadzenie, którego nie oddał już do końca.
Wyniki:
MPK Wrocław - FC Velicante Wrocław 0:4 (0:2)
FC Przyjął Stracił - AKS Bzowa Wrocław 1:2 (1:1)
Medserv United - Różowe Pantery 3:3 (2:1)
Mocambola - Core Services 1:1 (1:0)
Colian Team - Leroy Merlin Wrocław 4:0 (3:0)
JaCierpieDole FC - ZKS Kuźniki 2:4 (0:4)
FC Przyjął Stracił - Medserv United 5:1 (0:1)
ZKS Kuźniki - Core Services 1:2 (1:1)
AKS Bzowa Wrocław - Leroy Merlin Wrocław 2:3 (2:0)
MPK Wrocław - Mocambola 8:1 (4:1)
JaCierpieDole FC - Różowe Pantery 4:0 (2:0)
Sytuacja w tabeli:
Samodzielnie stawce przewodzi MPK Wrocław, jednakże FC Velicante Wrocław traci do niego zaledwie dwa punkty. Podium zamyka Core Services z 12 oczkami, wyprzedzając o jedno ZKS Kuźniki i o dwa AKS Bzowa Wrocław. Szósty w stawce jest wciąż niepokany Colian Team, lecz za jego plecami czają się już Leroy Merlin Wrocław i Mocambola. Po siedem oczek mają AWL II i JaCierpieDole FC. "Dolne podium" otwiera FC Przyjął Stracił czterama oczkami. Dwa punkty mają Różowe Pantery. Tabele zamyka Medserv United z oczkiem na koncie.
Statystyki:
Paweł Garyga przewodzi stawce z 13 trafieniami. Jedno mniej zanotował Wojciech Wieczorek, a podium z 8 golami zamyka Damian Kaczmarczyk. Rafał Dzietczyk trafiał do siatki siedem razy, Paweł Haza czynił to raz mniej.
Nowym liderem asyst Krzysztof Pełka z sześcioma ostatnimi zagraniami. Ex aequo na podium znajdują się Kacper Podgórniak i Paweł Garyga.
Paweł Garyga przewodzi stawce z 18 punktami, cztery mniej ma Wojciech Wieczorek. Osiem oczek łączy Damiana Kaczmarczyka i Rafała Dzietczyka.
Drużyna tygodnia:
FC Velicante Wrocław - gracze Wojciecha Wieczorka w meczu na szczycie pierwszej ligi okazali się lepsi od MPK Wrocław. Velica rozbiła dotychczasowego lidera i pokazała, że do końca liczyć się będzie w walce o mistrzostwo. Katem MPK został Wojciech Wieczorek - 3 bramki i asysta.
Siódemka tygodnia:
Filip Nowakowski(Core Services), Samuel Pniewski(Leroy Merlin Wrocław), Oskar Stysiak(Colian Team), Bartosz Rodziewicz(Medserv United), Paweł Garyga(MPK Wrocław), Piotr Baran(JaCierpieDole FC), Wojciech Wieczorek(FC Velicante Wrocław)
Autor: Jakub Pondel
Mail: kuba_pondel27@wp.pl






