tel. 691 395 503 | @ organizator@wrocbal.pl
Drużyna Mecze Bramki Pkt.
1 . SEEV telek. dla biznesu 4 +26 12
2 . Tomtex 4 +16 10
3 . Car-Zone Wrocław 3 +18 9
4 . Oponix 4 +4 9
5 . Tigers 4 -5 6
6 . Na Szańcach 7A 3 -7 3
7 . MPK Wrocław 4 -10 3
8 . Nokia 3 -8 1
9 . Politechnika Oldboys 3 -11 0
10 . Real Compensación 4 -23 0
Więcej

WROCBAL to Amatorskie Ligi Piłkarskie, które zrzeszają ponad 100 wrocławskich drużyn. W okresie wiosenno - jesiennym organizujemy ligi piłkarskich siódemek, zimą zespoły mogą rywalizować zarówno w lidze futsalu, jak i w lidze piłkarskich szóstek na zadaszonym boisku ze sztuczną trawą.

Więcej

OFC: Środa pełna emocji

10.01.2019 | Autor: Michał Pondel
OFC: Środa pełna emocji

Astech rozbija Zielone Anioły. Auto Truck zdemolowany. Core przepłynęło Widawę. Zmienne szczęście debiutanów.


OFC1: Aż cztery z pięciu wczorajszych spotkań to pojedynki w pierwszej lidze. Zmagania rozpczął mecz beniaminków, z którego zwycięsko wyszli zawodnicy Astechu. Przebudowany Auto Truck nie był w stanie nawiązać wyrównanej walki z odmienioną Ogrodomanią i po dość jednostronnym widowisku z placu gry z trzema punktami schodzili zawodnicy Roberta Jakiela.Chwilę później debiutujący pod balonem, Soccer Team okazał się minimalnie lepszy od Nic Się Nie Stało. Środowy wieczór zakończył się kapitalnym widowiskiem, w którym ForceGSM o jedną bramkę zwyciężył Santa'n'deer.

WROCBAL SHOWROOM
Dystrybutor sprzętu i odzieży sportowej
WROCŁAW 50-320, ul.Na Szańcach 7A
e-mail: sklep@wrocbal.pl

OFC2: W jedynym meczu na tym poziomie rozgrywkowym byliśmy świadkami starcia dwóch debiutantów. Po wyrównanym spotkaniu górą byli zawodnicy Core Services, którzy nieznacznie ograli KS Widawę Wrocław.
09.01 godz. 19:30, Olimpijski boisko1, Sedzia: Tomasz Pondel
Core Services
KS Widawa Wrocław
2 : 3
( 2 : 1 )
Skład: Wajda, Jędrzejewski, Bałaj, Kręcigłowa, Wabnic, Siwiec, Suchecki, Ziobrowski, Kucharski, Niciński, Ryczkowski
Skład: Pondel, Pondel, Leszczyński, Jagodziński, Chmielewski, Lech, Kozak, Bryś, Wiktorowicz, Lesiuk
11' Kamil Wabnic
21' Kamil Wabnic
33' Kamil Wabnic
10' Jakub Bryś
17' Jakub Bryś
24' Wiktor Chmielewski
Zawodnik meczu: Kamil Wabnic (Gracz Core musi uważać, żeby w weekend nie urządzono sobie na niego polowania - dzisiaj zagrał bowiem jak prawdziwy dzik! Szybki, aktywny i przede wszystkim skuteczny (brawo za hat-tricka!) - obrona Widawy miała z nim dziś ogromne problemy. Szacuneczek!)
    vs   

Pierwszy środowy pojedynek to starcie wracającej do OFC po czterech latach wrocławskiej Widawy i debiutanta - Core Services. Ekipa tych pierwszych to nie jest ten sam zespół sprzed lat. Jedynym, który pozostał w ich szeregach jest Michał Pondel (były zawodnik JaCierpieDole FC z epizodami w Kruczkach i AmReście). Oprócz nich zobaczymy kilku graczy występujących w Tomtexie i Almamasters (na Skwierzyńskiej). Drużyna Sławomira Ryczkowskiego jest bardziej tajemnicza dla fanów OFC. Jedyną znaną personą jest Marek Wajda, czyli bramkarz Wolves Wrocław. Jak zaprezentują się zatem obie te drużyny? Kto zgarnie premierowe punkty w sezonie, a kto będzie musiał obejść się smakiem? Zaraz się o tym przekonamy!

Relacja z meczu:
1' - Rozpoczęcie spotkania.
2' - Uderzenie Łukasza Lesiuka z dystansu, Wajda przenosi futbolókę nad poprzeczką i będziemy mieć rzut rożny dla Widawy.
6' - Młody Pondel już prawie przykimał na bramce, skutecznie budzi go jednak Kamil Wabnic. Piłka ląduje w rękawicach golkipera Widawy, nadal mamy 0:0.
8' - Wyjątkowo aktywny jest dzisiaj Wabnic, po kolejnym z jego strzałów piłka wylądowała w siatce, Kamil musi jednak jeszcze wstrzymać się z cieszynką, bo chwilę wcześniej słyszeliśmy gwizdek arbitra Tomasza Pondla i bramka ostetecznie nie zostaje uznana.
8' - Wabnic delikatnie strzela z fałsza, próbując pokonać wychodzącego z bramki Pondla, na nieszczęście Core Services piłka jedynie ociera się o słupek.
10' - Karol Leszczyński zagrywa do Miłosza Jagodzińskiego, gola "Dzikiego Gołębia" jednak nie będzie, bo skutecznie blokuje wszystko defensywa Core.
10' (1:0) Defensywa Core Services zapatrzyła się na skarpetki golkipera Widawy (w różowe pączki? serio Kuba?!), a to wszystko bezlitośnie wykorzystał "Dziki Gołąb", który z narożnika boiska zagrał piłkę do Kuby Brysia, który pewnym strzałem z 5. metra pokonał Marka Wajdę!
11' - Groźny strzał Core Service, dobrze broni to miłośnik skarpetek w różowe pączki.
11' (1:1) Wrocbalowa Pani Fotograf stwierdza "Ale trener Michał ich tam dobrze poustawiał", a kilkanaście sekund później okazuje się, że jednak coś nawaliło w planie szkoleniowca z Widawy - Suchecki wypatrzył Wabnica, a ten lukę między słupkiem a Pondlem i to wszystko skończyło się bramką dla Core Services!
14' - Próba przewrotki w wykonaniu Lesiuka, niestety nic z tego nie wyszło, a szkoda, bo zawsze miło się ogląda takie bramki.
15' - Core nabrało apetytu na gola numer dwa, młody Pondel wyciągnął się jak struna i zatrzymał groźny strzał rywala.
17' (2:1) Bryś - Lech - Bryś - piła chodzi jak po sznurku, a po chwili ląduje w sieci! Jakie to proste!
17' - "Zapisz, że Michał Pondel pojawia się już drugi raz na boisku w tym meczu" - apeluje Pani Fotograf. No to zapisujemy.
18' - Szkoleniowiec Michał Pondel pada porażony piorunem. A może to z głodu?
19' - Dobry strzał Tomka Kucharskiego, ale też dobra interwencja Kuby Pondla. Nadal 2:1 prowadzi Widawa.
20' - Koniec pierwszej połowy.
21' (2:2) Michał Niciński stojąc na przedpolu dobrze wypatruje Kamila Wabnica i płasko zagrywa mu futbolówkę, a że Kamil ma dzisiaj formę godną dzika, to po chwili mamy już 2:2! Piłka, jeszcze po delikatnym rykoszecie, mija najmłodszego z Pondli i wpada przy samym słupku! Zabawa w zbieranie punktów zaczyna się nam od początku!
24' - Na bramkę Pondla naciera Tomek Kucharski, chwila zagapienia się na skarpetki w pączki i po akcji, górą z tego starcia wychodzi młody bramkarz Widawy Wrocław.
24' Wiktor Chmielewski zauważył, że Wabnicowi dzisiaj za dobrze idzie, postanowił go więc skasować przy linii, co zaskutkowało żółtym kartonikiem dla zawodnika Widawy.
25' - Ładny strzał Grzegorza Kręcigłowy z dystansu, mamy korner dla ekipy debiutanta.
26' - Znów z dystansu Kręcigłowa, górą jednak Kuba Pondel.
28' - Minimalnie tylko chybia z głowy Paweł Suchecki.
29' - Wiktor Suchecki przyfasolił z 8. metra, a piłka z dużą mocą przywaliła w poprzeczkę!
29' - Strzał Lecha z powietrza, było efektownie, ale niedokładnie.
30' - Znów swoją obecność zaznacza Wabnic, jego strzał sprzed pola karnego broni Jakub Pondel.
32' - Uderzenie Kamila Kozaka było nawet kozackie, ale interwencja bramkarza Core była przekozacka i Widawa o trzecim golu póki co może pomarzyć!
33' (3:2) Przychodząc na mecz w koszulce Liverpoolu istnieje prawdopodobieństwo ściągnięcia na siebie "klątwy Lorisa Kariusa" - młody Pondel nie popisuje się zbytnio i jego rękawice zostają przełamane, a to oznacza, że prowadzenie obejmuje Core Services! W roli egzekutora oczywiście niezawodny dzisiaj dzik - Kamil Wabnic!
40' - Koniec spotkania.

Core Services - debiutant w naszej lidze, zalicza bardzo udany debiut i na dzień dobry pokonuje Widawę Wrocław 3:2. Nie wiadomo jak potoczyłyby się losy tego pojedynku, gdyby na murawie nie było Kamila Wabnica. Nie ma jednak co gdybać - Kamil był i odwalił kawał naprawdę dobrej roboty prowadząc swoją drużynę do zwycięstwa i ustrzelając w tym pojedynku hat-tricka. Kolejny mecz Widawa zagra w poniedziałek - jakie skarpetki przyodzieje tego dnia Kuba Pondel nie wiemy, ale wiemy na pewno, że rywalem Michała Pondla i spółki będzie Qiagen DNA Crew. Core Services z kolei w przyszły piątek "skrzyżuje rękawice" z Logintrade.

autor: Marta Toczek
Zauważyłeś jakiś błąd w opisie lub statystykach? Napisz: marta@wrocbal.pl

Zawodnik meczu:

Kamil Wabnic (Core Services)
09.01 godz. 20:15, Olimpijski boisko1, Sedzia: Tomasz Pondel
Astech
Zielone Anioły
6 : 11
( 0 : 5 )
Skład: Puchała, Kiełkowski , Zięcina, Olejnik, Słonecki, Ilnicki, Darmochwał, Fabisz, Jakubowski, Piasecki, Giszczak
Skład: Rozwadowski, Wardęga, Tymczak, Mikołajek, Misiewicz, Fortuna, Chudy, Misiewicz, Beniuk
9' Dawid Fabisz
11' Filip Piasecki
14' Tomasz Ilnicki
19' Dawid Fabisz
20' Dawid Fabisz
24' Filip Piasecki
30' Dawid Fabisz
31' Filip Piasecki
35' Grzegorz Kiełkowski
36' Grzegorz Kiełkowski
39' Adrian Giszczak
23' Jakub Tymczak
25' Wojciech Misiewicz
28' Olaf Mikołajek
36' Patryk Rozwadowski
37' Olaf Mikołajek
40' Wojciech Misiewicz
Zawodnik meczu: Dawid Fabisz (Dawid był nie do zatrzymania dla obrońców Zielonych Aniołów. Strzelał z pola i zza pola karnego, trafiał również z główki. Ostatecznie jego dorobek to cztery bramki i asysta. Wyróżnienie dla Filipa Piaseckiego. )
    vs   

Starcie dwóch "beniaminików", czyli Zielonych Aniołów i Astechu. Pierwsi rok temu nie mieli sobie równych w 3 lidze, natomiast drudzy zajęli drugie miejsce w 2 lidze, nieznacznie ustępując Kruczkom. Jak zaprezentują się jedni i drudzy w swoim debiucie, w najwyższej klasie rozgrywkowej?

Relacja z meczu:
1' - Rozpoczęcie spotkania.
4' Uderzenie Pawła Misiewicza i Kamil Zięcina nogą broni piłkę po jego próbie zza pola karnego.
5' Próba Wojciecha Misiewicza, "tuba" z dystansu i po raz kolejny Zięcina interweniuje, tym razem zbijając "balon" na róg.
9' (0:1) - Astech wychodzi na prowadzenie. Na indywidualną akcję decyduje się Dawid Fabisza 
11' (0:2) - Filip Piasecki zabiera się z piłką i oddaje strzał z prawej strony, który wpada do siatki tuż przy słupku, obok Bohdana Fortuny, który nawet nie zareagował.
12' Jakub Tymczak strzałem z główki stara się zaskoczyć Kamila Zięcinę, ale jego strzał świetnie broni Kamil Zięcina, ściągając futbolówkę tuż przed przeciwnikiem.
13' Piłkę zmierzającą do pustej bramki w ostatniej chwili ofiarnym wślizgiem wybija Marek Słonecki.
14' (0:3) - Robert Puchała do Tomasza Ilnickiego i ten strzałem obok Fortuny podwyższa prowadzenie swojej drużyny.
17' Jakub Chudy może zaskoczyć bramkarza, ale ten jest na posterunku i świetnie interweniuje nogami.
19' (0:4) - Zięcina do świetnych interwencji dolicza asysta. Daleki wyrzut na pole karne, Fabisz jest adresatem podania i strzałem między nogami bramkarza zaskakuje Fortunę po raz drugi.
20' Dobra interwencja nogami autorstaw Fortuny po strzale Grzegorza Kiełkowskiego.
20' (0:5) - Kolejna asysta Zięciny po wyrzucie i kolejna do Fabisza, który sprytnym strzałem z główki lobuje Fortunę i kompletuje hattricka.
20' - Koniec pierwszej połowy.
21' Chudy z strzałem z lewej strony stara się zaskoczyć Zięcinę, ale ten znowu świetnie interweniuje nogami i nadal Zielone Anioły mają zero na koncie.
23' (1:5) - Rozklepana defensywa Astechu. P.Misiewicz na pustaka wystawia piłkę jak na tacy Tymczakowi, a ten umieszcza ją w pustej bramce.
24' (1:6) - Odpowiedź Astechu jest natychmiastowa. Fabisz zgrywa futbolówkę do Piaseckiego, a ten ładnym strzałem przy dalszym słupku nie daje szans Fortunie. 
25' (2:6) - "Ale zajeb...ł" - relacjonuje jeden z kibiców siędzących obok mnie. No i ma rację. Ładne uderzenie W.Misiewicza z powietrza i bez szans pozostaje Zięcina, przepuszczając piłkę tuż przy słupku.
26' Patryk Rozwadowski płasko z prawej strony i świetnie po nim, nogami interweniuje Zięcina.
28' (3:6) - "Green Angels" nie dają za wygraną i zmiejszają stratę do trzech trafień. Zza pola karnego uderza Olaf Mikołajek i bramkarz Astechu wyciąga futbolówkę z siatki.
30' (3:7) - Ilnicki do Fabisza, a ten strzałem z najbliższej odległości zamyka akcję i jest to jego czwarte trafienie.
31' (3:8) - Piasecki kompletuje hattricka! 
35' (3:9) - Po podaniu Olejnika na listę strzelców wpisuje się Grzegorz Kiełkowski i jego to jego pierwszy gol w barwach nowej drużyny.
36' (3:10) - Kiełkowski idzie za ciosem. Wykorzystuje niezdecydowanie Fortuny i umieszcza futbolówkę między bramkarzem, a krótszym słupkiem.
36' (4:10) - Szymon Beniuk do Rozwadowskiego. Ten schodzi do środka i strzałem pod poprzeczkę pokonuje Zięcinę.
37' (5:10) - W.Misiewicz do O.Mikołajka i ten strzałem od słupka zaskakuje Zięcinę.
39' (5:11) - Adrian Giszczak strzałem obok wychodzącego Fortuny pakuje piłkę do siatki. Asystę przy tym trafieniu notuje Piasecki.
40' (6:11) - Bieniuk do W.Misiewicza, strzał w krótki róg i rozmiary porażki Zielonych Aniołów zostają zmiejszone do pięciu trafień.
40' Poprzeczka po strzale O.Mikołajka!
40' - Koniec spotkania.

Po pierwszej połowie zapowiadało się na deklasację w wykonaniu Astechu. Ekipa Roberta Puchały i Piotra Jakubowskiego grała koncertowo i obnażała najmniejszy nawet błąd przeciwników. W drugiej odsłonie nie grała już tak dobrze i to Zielone Anioły zaczęły dochodzić do głosu. Nie byli jednak w stanie zmienić losów spotkania, bo grając bardzo ofensywnie, zapominali o defensywie i "niebiescy" to wykorzystywali. Ostatecznie Astech wygrał 11:6 i daje jasny znak, że będzie tej zimy walczył o coś więcej niż utrzymanie. "Green Angels" zapłacili frycowe, ale jeżeli poprawią grę w defensywie, to mogą jeszcze nie jednej ekipie punkty zabrać. Następne pary meczowe obu tych ekip to: Astech - KP Ogrodomania oraz Zielone Anioły - Nic Się Nie Stało.

autor: Michał Pondel
Zauważyłeś jakiś błąd w opisie lub statystykach? Napisz: m.pondel@wrocbal.pl

Zawodnik meczu:

Dawid Fabisz (Astech)
09.01 godz. 21:10, Olimpijski boisko1, Sedzia: Tomasz Pondel
KP Ogrodomania
Auto Truck
0 : 5
( 0 : 2 )
Skład: Nadgrodkiewicz, Jakiel, Kokociński, Rabel, Szczucki, Piotrowski, Światłowski, Szymak, Kozłowski
Skład: Toczek, Pieńkowski, Onufrowicz, Borysewicz, Dzietczyk, Waleszczyński, Zając, Dudek, Moczydłowski, Milewski, Doliński, Markowski, Szabłowski
4' Łukasz Nadgrodkiewicz
13' Michał Rabel
21' Łukasz Światłowski
28' Damian Kokociński
36' Michał Rabel
Zawodnik meczu: Łukasz Światłowski (Łukasz odznaczał się sporą aktywnością i wraz z Michałem Rabelem sprawiał wiele problemów defensywie Auto Trucku. Światłowski strzelił gola i miał dwie asysty. Wyróżnienie dla Rabela. )
    vs   

Auto Truck otrzymał "dziką kartę" i będzie występował w najwyższej klasie rozgrywkowej. Z tej racji trzeba było nieco wzmocnić kadrę i stąd mamy zaciąg z Parkera Fulanito - Piotr Zając, Krzysztof Waleszczyński, Wojciech Dudek i Tomasz Szabłowski. Oni mają wraz z trzej muszkieterami z ławeczki przy Skwierzyńskiej (Rafałem Dzietczykiem, Kamilem Moczydłowskim i Filipem Borysewiczem) i Martą Toczek sprawić, że "Ciężarówki" pozostaną w elicie na kolejny rok. Na starcie zmierzą się z równie mocno, a może i bardziej przebudowaną Ogrodomanią, która mimo tego, nadal stawiana jest w roli głównego faworyta do medali na koniec sezonu. Jak obie drużyny zainaugurują sezon? Dowiemy się za moment!

Relacja z meczu:
1' - Rozpoczęcie spotkania.
4' (0:1) - Łukasz Światłowski zagrywa na przedpole do Łukasza Nagrodkiewicza, a ten precyzyjnym strzałem przy słupku, zaskakuje Tomasza Szabłowskiego!
5' Piotr Zając może doprowadzić do wyrównania, ale jego strzał z woleja, z pola karnego - przelatuje tuż nad poprzeczką.
6' Uderzenie Rafała Dzietczyka z lewej strony i na raty po nim interweniuje bramkarz.
7' Szybka kontra Auto Trucku. Marta Toczek zagrywa na lewą stronę do Piotra Zająca, ten odgrywa na wolne pole do Filipa Borysewicza, a jego strzał z pierwszej piłki mija dalszy słupek bramki rywali.
12' Wiktor Szymak może podwyższyć prowadzenie swojej drużyny, ale w ostatniej chwili ofiarnie blokuje go jeden z obrońców.
13' (0:2) - Damian Kokociński zagrywa na przedpole do Michała Rabela, który precyzyjnym strzałem w długi róg bramki .
16' Krzysztof Waleszczyński mże strzelić gola kontaktowego, ale przenosi futbolówkę nad poprzeczką. Jego strzał był z bardzo bliskiej odległości.
19' Kamil Moczydłowski nie może doczekać się zmiany i krzyczy w niebogłosy - "zmieni się ktoś w końcu do ch..a wafla"? Panie Kamilu spokojnie. Po co czepiać się jakiegoś Wafla?
20' - Koniec pierwszej połowy.
21' (0:3) - Światłowski strzałem z dość ostrego kąta, z pola karnego zaskakuje Szabłowskiego i KPO prowadzi już trzema golami. Narazie nowej jakości w Auto Trucku nie widać. Widać z kolei jakość w poczynaniach ekipy Roberta Jakiela.
28' (0:4) - Światłowski do Kokocińskiego w pole karne, a ten mając przed sobą tylko bramkarza, strzałem pod poprzeczkę go pokonuje!
30' Dwie świetne interwencje Szabłowskiego po strzałach Kokocińskiego i Kozłowskiego!
34' Mocne uderzenie Wojciecha Dudka z rzutu wolnego przelatuje nad poprzeczką bramki przeciwników.
36' (0:5) - Rabel staje oko w oko z wychodzącym z bramki Szabłowskim. Podrzuca nad nim piłkę i po chwili pakuje ją do pustej bramki! Słabo spisała się w tej sytuacji defensywa Auto Trucku, ale trudno się dziwić jak na boisku nie było kierownika Pieńkowskiego!
37' Świetna interwencja Szabłowskiego po strzale Światłowskiego z dystansu!
40' Rabel kontra Szabłowski - odcinek 289 i tym razem górą w tym starciu jest bramkarz "żółto-czarnych".
40' - Koniec spotkania.

Ogrodomania obnażyła wszystkie braki Auto Trucku i odniosła pewną wygraną. "Beniaminek" mocno się starał, miał swoje sytuacje, ale nic mu nie wychodziło. Ostatecznie przegrał 0:5, ale na usprawiedliwienie możemy napisać, że tak grające KPO na pewno będzie walczyć o medal. O premierowe punkty w 1 lidze ekipa Tomasza Pieńkowskiego powalczy z liderującym ForceGSM, zaś team Roberta Jakiela czeka pojedynek z innym beniaminkiem - Astechem.

autor: Michał Pondel
Zauważyłeś jakiś błąd w opisie lub statystykach? Napisz: m.pondel@wrocbal.pl

Zawodnik meczu:

Łukasz Światłowski (KP Ogrodomania)
09.01 godz. 22:00, Olimpijski boisko1, Sedzia: Tomasz Pondel
Nic Się Nie Stało
Soccer Team
4 : 3
( 3 : 1 )
Skład: Kołsut, Janik, Mglej, Plaszczyk, Papaj, Kunka, Urbański, Mikołajczak, Wojnicki, Symanowicz, Sławiński, Jaworski
Skład: Bzowski, Zaborowski, Tomaska, Kwiecień, Wnuk, Podczaszyński, Gołdyn, Kałmuk, Kicior, Pawłowski
12' Krzysztof Sławiński
34' Mariusz Mglej
38' Krzysztof Sławiński
7' Marcin Gołdyn
14' Zbigniew Zaborowski
18' Paweł Pawłowski
30' Zbigniew Zaborowski
Zawodnik meczu: Zbigniew Zaborowski (Zbyszek jak na kapitana przystało powiódł drużynę do premierowego zwycięstwa w lidze OFC. Na przekroju całego spotkania był aktywny, a co kluczowe strzelił dwa gole. )
    vs   

Soccer Team po bardzo udanym sezonie w 2 lidze przy Skwierzyńskiej, teraz przenosi się na boisko pod balonem i tutaj również zamierza regularnie punktować. Na starcie ekipa z Bielawy "skrzyżuje rękawice" z beniaminkiem - Nic Się Nie Stało. Zespół Szymona Mikołajczaka sezon inaugurował w poniedziałek. Wtedy też pewnie ograł TelForceOne - 8:3. Czy dzisiaj pójdzie za ciosem i wskoczy na fotel lidera? Czy jednak to ekipa Zbigniewa Zaborowskiego udanie wejdzie w sezon? Co do składów obu drużyn to obie ekipy zagrają niemalże w najmocniejszych składach. W Soccerze zabraknie najlepszego strzelca ze Skwierzyńskiej - Krzysztofa Muszaka.

Relacja z meczu:
1' - Rozpoczęcie spotkania.
4' Płaskie i bardzo lekkie uderzenie Mateusza Wojnickiego niepewnie nogami broni Grzegorz Bzowski, który obija dalszy słupek własnej bramki.
6' Mariusz Mglej huknął z dystansu i tym razem Bzowski broni już zdecydowanie pewniej, odbijając piłkę do boku!
7' (1:0) - Bzowski zagrywa dalszą piłkę w kierunku ustawionego na prawej stronie Marcina Gołdyna. Ten staje oko w oko z Szymonem Jaworskim i strzela tak, że futbolówka odbija się od słupka i wpada do siatki.
9' Mocne uderzenie Marcina Kałmuka przelatuje obok bramki!
12' (1:1) - Krzysztof Sławiński wykorzystuje podanie Tomasza Urbańskiego i pewnym strzałem obok interweniującego Bzowskiego - doprowadza do wyrównania!
13' Urbański do gola może dołożyć asystę, ale przenosi futbolówkę tuż nad bramką.
14' (2:1) - Zbyt wiele miejsca pozostawili obrońcy NSNS - Zbigniewowi Zaborowskiemu, a ten mocnym strzałem przy krótszym słupku zaskakuje Jaworskiego. Asystę notuje w tym przypadku - Podczaszyński.
16' Szymon Płaszczyk strzałem z połowy boiska stara się zaskoczyć bramkarza Soccer Teamu, ale ten jest na posterunku i udanie przenoosi futbolówkę nad poprzeczką.
17' Tomasz Tomaska z woleja świetnie piłkę do boku zbija Jaworski.
18' (3:1) - Kałmuk zagrywa na przedpole do lepiej ustawionego Pawła Pawłowskiego, a ten kąśliwym strzałem po ziemi, przy słupku zaskakuje mocno zaskoczonego Jaworskiego.
20' - Koniec pierwszej połowy.
21' Krótko rozegrany rzut z autu. Mglej dostaje piłkę na dobieg i strzela jak z armaty, ale piłka po jego strzale ociera się  poprzeczkę.
26' Kałmuk poluje dzisiaj na gola, ale nie dopisuje mu szczęście. Tym razem jego płaskie uderzenie Jaworski instynktownie broni nogami.
28' Płaszczyk z rzutu wolnego strzela - minimalnie obok bramki.
30' (4:1) - Błąd przy wyprowadzaniu piłki przez ekipę Szymona Mikołajczaka zostaje wykorzystany przez Soccer Team. Futbolówka spada pod nogi Zaborowskiego, który wykorzystuje dalekie wyjście bramkarza i kieruje ją do pustaka.
33' Gołdyn zza pola karnego i pewnie do "koszyczka" piłkę chwyta Jaworski.
34' (4:2) - Nic Się Nie Stało nie daje za wygraną i zmiejsza dystans do rywala, do dwóch trafień, a strzałem z bliska Bzowskiego pokonuje Mglej.
38' (4:3) - Niepewna interwencja Bzowskiego (słyszymy - "w ręce Grzesiu, w ręce"). Nie chwycił jednak Grzesiek piłki w ręce. Efekt - gol kontaktowy dla NSNS, którego strzela Sławiński. Asystę przy nim notuje Urbański!
39' Swoich sił z dalszej odległości próbuje Jaworski, ale na posterunku jest Bzowski i zbija piłkę do boku!
40' Piłka meczowa przed NSNS. Strzał Jaworskiego z rzutu wolnego i "na klatę" przyjmuje go Pawłowski. Po tej sytuacji sędzia Tomasz Pondel kończy mecz!
40' - Koniec spotkania.

Niezwykle wyrównane i zacięte spotkanie. Tutaj nikt nie odstawiał nogi, a każda z ekip walczyła o najmniejszy nawet centymetr boiska. Po 40 minutach rywalizacji świętowała tylko jedna drużyna i był to Soccer Team, który zwyciężył 4:3. Ich rywal miał szansę na jeden punkt, ale obudził się zbyt późno i nie zdołał odrobić strat. Mimo porażki Nic Się Nie Stało zajmuje wysokie czwarte miejsce, ale rozegrało jedno spotkanie więcej niż większość stawki. Następne pary meczowe obu tych ekip to: Zielone Anioły - NSNS oraz Santa'n'deer - Soccer Team.

autor: Michał Pondel
Zauważyłeś jakiś błąd w opisie lub statystykach? Napisz: m.pondel@wrocbal.pl

Zawodnik meczu:

Zbigniew Zaborowski (Soccer Team)
09.01 godz. 22:45, Olimpijski boisko1, Sedzia: Tomasz Pondel
Santa'n'deer
ForceGSM
3 : 2
( 2 : 1 )
Skład: Przechrzta, Krysiński, Szozda, Kołakowski, Kopyś, Pawlaczek, Wełna, Olszowski, Zasłonka, Polańczyk
Skład: Dyczkowski, Gmerek, Bezkorowajny, Bogacki, Klimczak, Walków, Michalski, Uryga
12' Adrian Zasłonka
34' Adrian Zasłonka
14' Łukasz Michalski
17' Dominik Uryga
37' Maciej Bogacki
Zawodnik meczu: Marek Przechrzta (Gdyby nie świetna postawa Marka - Santa'n'deer dawno nie byłby w grze o jakiekolwiek punkty. Przechrzta bronił świetnie, wprowadzając takich graczy jak Bogacki czy Dyczkowski w osłupienie. )
    vs   

Ostatni środowy pojedynek to mecz lidera - ForceGSM z debiutantem - Santa'n'deer'em. Pierwsi po pewnej wygranej na inaugurację potwierdzili, że będą tej zimy walczyć o złoto. Drudzy swoją moc zaprezentują dzisiaj. Mimo tego, że są debiutantem, w swoim gronie zbyt wielu debiutantów nie mają. Trzon drużyny tworzą; Piotr Krysiński, Marek Przechrzta, Dariusz Polańczyk czy Adrian Zasłonka, a więc znani gracze z RTV Euro AGD czy później - Złotego Lwa. Jak zaprezentują się oni w starciu z ligowym potentatem?

Relacja z meczu:
1' - Rozpoczęcie spotkania.
2' Pierwsze uderzenie w tym spotkaniu jest autorstwa Łukasza Kopysia. Przelatuje ono jednak nieznacznie obok bramki strzeżonej przez Wojciecha Gmerka.
3' Maciej Bogacki mija jednego z obrońców Santandera i strzela mocno, ale świetnie jego uderzenie kolanami broni Marek Przechrzta.
3' Tym razem Przechrztę zatrudnia Łukasz Dyczkowski, ale kiper "czerwonych" na raty interweniuje.
4' Santander może strzelić swojego pierwszego gola w lidze Wrocbal. Uderzenie Adriana Zasłonki - Gmerek udanie odbija do boku. Do odbitej piłki dopada Jacek Pawlaczek i z najbliższej odległości przenosi futbolówkę tuż obok słupka. To powinien być gol!
7' Szarża Mikołaja Klimczaka zakończona zostaje strzałem tuż nad poprzeczką!
8' Mocne uderzenie Radosława Walkowa z dystansu zatrzymuje się na obramowaniu bramki, a konkretniej w poprzeczkę!
10' Dyczkowski urywa się obrońcy i strzela sprzed pola karnego - minimalnie obok słupka.
12' (1:0) - Świetna sytuacja dla ForceGSM zostaje zaprzepaszczona i mści się to kontrą w wykonaniu Santandera. Piotr Krysiński zagrywa na wolne pole do lepiej ustawionego Adriana Zasłonki, a ten z zimną krwią, strzałem w długi róg bramki nie daje żadnych szans Gmerkowi.
13' Klimczak z dystansu - obok bramki.
14' (1:1) - Długo radość z wyjścia na prowadzenie w ekipie debiutanta nie trwała. ForceGSM po dwóch minutach doprowadza do wyrównania. Dominik Uryga zagrywa na lewą stronę do niepilnowanego Łukasza Michalskiego, który uderzeniem przy krószym słupku pakuje futbolówkę do siatki!
15' Andrzeja Szozdy strzał z rzutu wolnego jest zbyt lekki i bez problemów chwyta go Gmerek!
16' "Czarni" mogą wyjść na prowadzenie! Klimczak zagrywa na przedpole do Bogackiego, a ten z pierwzej piłki strzela tuż obok bramki!
17' (2:1) - Szybka noga Urygi, strzał zza pola karnego i Przechrzta piłkę szybującą nad nim jedynie odprowadza wzrokiem. ForceGSM na prowadzeniu!
18' Zasłonka mimo asysty obrońcy oddaje strzał z woleja, po którym na raty, ale bez większych problemów interweniuje Gmerek.
20' - Koniec pierwszej połowy.
24' Bogacki dostaje piłkę za plecy obrońców. Ma przed sobą tylko bramkarza, stara się podciąć nad nim piłkę, ale ten nie daje się zaskoczyć, łapie się w zamiarach snajpera ForceGSM, a piłka pada jego łupem.
26' Nie zdecydował się na strzał Bezkorowajny, a większym zdecydowaniem popisał się Walków, którego strzał świetnie broni Przechrzta.
27' Uryga zagrywa na lewą stronę do Bogackiego. Ten łamie akcję do środka, ma przed sobą tylko i wyłącznie bramkarza i strzela, ale instynktownie interweniuje Przechrzta i paruje piłkę na rzut rożny! Gol w tej sytuacji był obowiązkiem!
29' Polańczyk się nieceregieli i strzela z połowy boiska, ale obok bramki.
30' Kontra ForceGSM. Bogacki wypuszcza w bój Klimczaka. Ten staje oko w oko z Przechrztą i kończy całą tą akcję strzałem obok słupka!
32' Bezkorowajny zza pola karnego, wprost w dobrze ustawionego Przechrztę.
33' Bogacki z łatwością mija dwóch rywali i strzela, ale po raz kolejny jego uderzenie świetnie broni golkiper Santandera.
34' W odpowiedzi strzał Wełny i piłkę w ekwilibrystyczny sposób nad poprzeczkę przenosi Gmerek!
34' (2:2) - Po rzucie rożnym Santander doprowadza do wyrównania. Akcja dwóch Adrianów. Wełna do Zasłonki i mamy remis!
36' Kopyś z prawej strony strzela - tuż obok słupka!
37' Bogacki strzela, obcierka od jednego z obrońców i ostatecznie Przechrzta opuszkami palców przenosi piłkę nad poprzeczką!
37' (3:2) - Bogacki po serii niewykorzystanych sytuacji w końcu się przełamuje i daje prowadzenie swojej drużynie! Jego strzał z lewej strony, wpada do siatki tuż przy dalszym słupku!
39' Bardzo nieudany strzał Polańczyka z rzutu wolnego!
39' ForceGSM może zakończyć strzelanie w tym spotkaniu. Dyczkowski urywa się obrońcy i strzela w kierunku dalszego słupka, ale na posterunku jest Przechrzta i świetnie interweniuje nogami!
40' - Koniec spotkania.

Kolejny wyrównany pojedynek! Santa'n'deer napsuł sporo krwi ForceGSM i niewiele zabrakło, aby zabrać mu punkty. Ostatecznie jednak ta sztuka się nie udała i ekipa Łukasza Dyczkowskiego z kompletem sześciu oczek - lideruje w tabeli 1 ligi. Team Piotra Krysińskiego mimo porażki, nie może mieć większych zmartwień, bowiem jeżeli z podobnym zaangażowaniem jak dzisiaj, będzie walczył w kolejnych spotkaniach to może zajść naprawdę wysoko. O premierowe punkty w naszej lidze Santander zagra w piątek z Czarnym Bykiem, z kolei ForceGSM utrzymać fotel lidera będzie musiał w starciu z Auto Truckiem.

autor: Michał Pondel
Zauważyłeś jakiś błąd w opisie lub statystykach? Napisz: m.pondel@wrocbal.pl

Zawodnik meczu:

Marek Przechrzta (Santa'n'deer)